W sieci natychmiast pojawiło się mnóstwo kondolencji od fanów i przyjaciół z show-biznesu, którzy byli wstrząśnięci tą informacją. Najbardziej cierpi jednak najbliższa rodzina założyciela grupy Vox.
Wnuczka Witolda Paszta codziennie woła dziadka
Witold Paszt stanowił bardzo chlubny wyjątek w polskim show-biznesie. 50 lat życia spędził u boku jednej kobiety. Swoją żonę Martę poznał jeszcze w szkole średniej i byli razem do 2018, aż wielkie szczęście przerwała jej nagła śmierć. Po tej traumie długo nie mógł dojść do siebie, ale to córki i wnuki dawali mu siłę.
Witold Paszt był niezwykle zaangażowanym dziadkiem. Uwielbiał spędzać czas ze swoimi wnukami. Pierwszy z nich przyszedł na świat 12 lat temu. Z Maćkiem uwielbiał grać w piłkę i majsterkować. Wyjątkowa więź łączyła go jednak z dwuletnią Nadią. Poświęcał jej każdą wolną chwilę i usypiał dźwiękami harmonijki.
Dziewczynka bardzo przeżywa to, że nie może spotkać się z dziadkiem. Uporczywie szuka z nim kontaktu, a zięć muzyka zdradził, co dzieje się w ich domu.
Trzeba przyznać, że to jak bardzo wnuczka przeżywa nagłe zniknięcie ukochanego dziadka sprawa, że łzy same cisną się do oczu.