Rozprawa ruszyła dopiero teraz, a zachowanie modelki zaskakuje. Czyżby nie chciała oglądać niemal już byłego męża nawet w sądzie? Na rozprawie nie stawiła się ani ona, ani jej pełnomocnik:
Pozew rozwody wpłynął do sądu w maju ubiegłego roku, ale dopiero teraz ruszyła sprawa. To już kolejny raz, kiedy modelka nie stawia się w sądzie ani nie przysyła żadnego pełnomocnika. Powtarzało się to wcześniej, bo kobieta walczy też z Dariuszem o prawa do opieki nad córką Leą - donosi Pudelek.
Jak myślicie, uda jej się odebrać Dariuszowi prawa do opieki nad córeczką?