Ostatnia z wymienionych z show związana jest od samego początku i to z jej zdaniem najbardziej liczą się nie tylko uczestnicy, ale też widzowie. To surowa jurorka, która potrafi wyłapać nawet najmniejsze błędy uczestników. Czy zgadza się z werdyktem widzów z finału?
Ilona Pavlović jest nie tylko surową jurorką, ale też osobą, która nie owija w bawełnę. Zawsze mówi to, co myśli i jest szczera w tanecznych ocenach, nawet gdyby komuś miało zrobić to przykrość. Po finale Tańca z Gwiazdami rozmawiała z reporterką Jastrząb Post i oceniła zwycięstwo Ilony Krawczyńskiej:
Zgadzam się z decyzją widzów, ponieważ uważam, że program rozrywkowy, jakim jest "Taniec z Gwiazdami" ma swoje zasady gry i nie zmieniajmy tych zasad, bo rzeczywiście, w finale decydują widzowie i to oni mają prawo do takiej decyzji. Uważam, że Ilona zasłużyła. Dwie pary, które znalazły się w finale zasłużyły i to już była kwestia niuansu, co kto woli. Myślę, że Jacek z Michałem również mogą się cieszyć się z takiego mini zwycięstwa, jednak ludzie ich zaakceptowali, Polska ich pokochała i byli w rundzie finałowej. My tak troszkę chcieliśmy, żeby Jacek wygrał, ponieważ sam ich udział i to, że Polska ich zaakceptowała już była wielkim zwycięstwem, a jeszcze taka wygrana dałaby wisienkę na torcie, że jesteśmy tacy tolerancyjni i kochani. Tak się nie stało i trzeba się z tym pogodzić.
Iwona zdradziła, że jej faworyci nawet nie doszli do finału:
Moimi faworytami do zwycięstwa była Natalia Janoszek i Rafał Maserak, ale tak się stało, że nawet nie byli w finale, więc nie mogli zawalczyć.