Teraz dał o sobie przypomnieć. W TVP udzielił wywiadu podczas którego był biczowany. Piosenkarz spotkał się z dziennikarzem w niecodziennej scenerii, w saunie. Podczas okładania batami opowiadał o swoich problemach z kręgosłupem, nowej płycie i leczniczym działaniu sauny.
Miałem problemy z kręgosłupem, bo tańczę na scenie, wysoki jestem. Któregoś dnia wszedłem do takiej mocno rozpalonej bani, wyprostowałem się na deseczkach, wróciłem do domu, zjadłem kolację i stwierdziłem, że nie mam żadnych problemów. Do dzisiaj wspominam ten epizod. Ta rosyjska bania wyleczyła mnie z problemu - wyznał.
Ivan Komarenko w wywiadzie z Mateuszem Szymkowiakiem cały czas prosił okładającego go gałęziami chłopca o imieniu Kuba, by go nie oszczędzał.
Mocniej, Kuba, mocniej, nie oszczędzaj mnie.
Tęskniliście?