Hubert Urbański był najbardziej wycofanym uczestnikiem programu Agent-Gwiazdy. Wielu zadań się bał, nie podejmując ryzyka. Jednak robił to w niesamowicie naturalny sposób. Jak sam słusznie zauważył, zaczął zastanawiać się, czy przypadkiem nie jest jedynym Agentem w programie, ponieważ zachowania innych również pozostawiały wiele do życzenia. Wiedział jedno - program jest jedną wielką zagadką. W sieci zaczęły pojawiać się zapytania, na co Hubert przeznaczył wynagrodzenie, jakie dostał za bycie agentem. Prezenter postanowił rozwiać wątpliwości na Facebooku. Z nutką ironii napisał:
Do opisu dołączył zdjęcie na dla zakładu pogrzebowego w Johannesburgu. Brr... podejrzewaliście go o taki czarny humor? :)