Wszystko zależy od tego, w jakim klimacie jest utrzymany ślub i wesele oraz jak siebie widzi sama panna młoda. Pierwsza kreacja wbrew pozorom była tradycyjna, w białym kolorze, na wzór sukni tak zwanej "princess" z przepięknym gorsetem z opadającymi ramionami i wcięciem w talii. Moją uwagę zwróciły bajeczne, ciemne kolczyki od Lanvin, które przełamały całą stylizację - oceniła pierwszą kreację Barbara Richard.
Druga suknia ślubna Szulim na hollywoodzkiej stylistce wywarła równie pozytywne wrażenie:
Druga kreacja w przepięknym intensywnym kolorze, dodatkowo z czerwonym welonem, była bardzo oryginalna. Wesele odbyło się w Wenecji i wydaje mi się, że Agnieszce zależało na podkreśleniu miejsca ślubu właśnie poprzez kolor sukni.
A ja wy oceniacie suknie ślubne Agnieszki Szulim?