Dziś gwiazda podzieliła się z fanami traumatycznym wyznaniem.
Grażyna Wolszczak o pożarze w jej domu. Co się stało?
Na profilu aktorki na Instagramie pojawiły się zdjęcia i nagrania z pożaru, jaki wybuchł w jej bloku. Na jednej z fotografii widać zupełnie spalone pomieszczenie. Gwiazda wytłumaczyła, że pożar wybuchł w mieszkaniu, zajmowanym przez jej sąsiadkę.
Pod postem pojawiła się masa wpisów:
- Ludzie żałują kilka stów na ubezpieczenie a potem tracą wszystko. I zaczyna się płacz i lament. Smutne ale prawdziwe.
- Straszne… zawsze brakuje słów wobec takich zdarzeń losowych, które każdemu mogą się przytrafić. Trzymaj się…
- Warto ubezpieczyć ale z reguły firmy robią wszystko aby jak najmniej wypłacić (najlepiej nic) odszkodowania. I to jest fakt. Czasem trzeba iść do sądu.
- Ale nic się Tobie i nikomu nie stało?! – to tylko niektóre z nich.
Z opisu jednoznacznie można wywnioskować, że Grażynie i reszcie mieszkańców domu nic się nie stało, a ucierpiało wyłącznie mieszkanie, co stanowi "szczęście w nieszczęściu".
A wy ubezpieczyliście swoje mieszkania?