Autorka wideo o Stegnie jest wdową. Twierdzi, że winę za śmierć jej męża ponoszą lekarze. "Zabito go"
Iwona Małgorzata Wojciechowska (znana szerzej jako Gosia Dziedzic lub Sarusia55) zdobyła sławę jako użytkowniczka Tik-Toka. Jej film, w którym opowiadała o tym, że "jest na plaży w Stegnie" stał się viralem, przysparzając sporą popularność pomorskiej miejscowości. Sława wiążę się z wieloma zagrożeniami. Ostatnio Iwona przekazała, że do ośrodka, w którym mieszka, przyjechała grupa nastolatków. Młodzi stroili sobie żarty z chorych ludzi.
Moi fani, którzy ostatnio… To dotyczy się tych osób, kilku chłopaków i dziewczyny, którzy przyjechali do mnie w czwartek wieczorem, do mojego ośrodka. Proszę sobie nie robić jaj, kpin z chorych ludzi. Tutaj naprawdę są chorzy ludzie, proszę nie robić sobie kpin, bo to nieładnie. Skąd wiesz, co ciebie czeka w życiu? Jeszcze jesteś młody nie wiadomo, co cię czeka w późniejszym wieku – zaczęła. I dodała: - Nie można nikogo oszukiwać. Przyjeżdżacie do mnie robicie sobie jakieś kpiny, jaja, obiecujecie jakieś paczki, prezenty. Kpiny to sobie róbcie z siebie, a nie ze mnie, bo skończę z autografami, z pozdrowieniami i ze zdjęciami, nie będzie ze mną zdjęć za takie zachowanie. Tacy oszuści i kłamcy nie będą wpuszczani, co robią sobie kpiny z chorych ludzi, z chorego człowieka. Kpiny sobie robią i zabawę. Nie życzę sobie tego typu odwiedzin.
Tym razem użytkownicy Tik-Toka przypomnieli jej stary film z 2020 roku, w którym gwiazda poinformowała o śmierci męża i wytoczyła ciężkie działa przeciwko lekarzom.
Gosia Dziedzic o śmierci partnera
Zaczęła od tego, że mężczyzna źle się poczuł:
Bolało go serce, więc podejrzewam, że to ta pyralgina mu zaszkodziła tak naprawdę. I tym go zabito. Niestety Mariusz zmarł, dzisiaj, koło 14:00 we wtorek. Bardzo mi przykro.
Następnie zaczęła atakować personel szpitala:
Czy takie podawanie leku, jak pyralgina mogło zaszkodzić, dożylnie? Bo się zastanawiam od kilku dni, dlaczego była podawana pyralgina w kroplówce, skoro żył, był przytomny i mógł połknąć tabletkę.
Tik-tokerka podzieliła się swoją opinią na temat tego, co powinien zrobić lekarz:
Uważam, że szpital zabija ludzi. Jeśli ktoś coś wie, to proszę o komentarze (...) Miał takie objawy jak: zakrwione oczy, silne pragnienie, oczy mu leciały na bok. To na pewno było coś z głową, z krążeniem. Lekarz powinien wezwać kardiologa, neurologa, a nie moim zdaniem kroplówki powinien dać lekarz, tylko reanimację, czy do aparatu podłączyć (...) Lekarz tego nie zrobił.
Dalej wyraziła żal z powodu tego, że zmarłego skremowano:
Przykro mi, że będzie skremowany, on tego nie chciał. Ale ja nie miałam na to wpływu.
Oczywiście pyralginę podaje się dożylnie, gdyż w ten sposób środek szybciej zaczyna działać. Jest to rutynowe działanie. Pełne materiały na temat śmierci mężczyzny obejrzycie poniżej.
Wdowie składamy wyrazy współczucia.