Fundacja Cancer Fighters z ważnym komunikatem. Zbiórka Łatwoganga zbliża się ku końcowi
Jedna z największych zbiórek w historii polskiego internetu zbliża się do finału. Łatwogang i Fundacja Cancer Fighters kończą akcję, która poruszyła miliony osób i zebrała ponad 282 miliony złotych. Osoby, które jeszcze nie wpłaciły, a mają taką ochotę, muszą się spieszyć, bo finisz akcji już tuż, tuż.
To bezprecedensowa akcja w polskim internecie. Zbiórka Łatwoganga dla Fundacji Cancer Fighters zgromadziła już ponad 282 miliony złotych, a kwota wciąż się zwiększa wraz z kolejnymi wpłatami. W akcję zaangażowały się największe firmy, które wpłacały miliony – wśród liderów znalazły się m.in. XTB (ponad 6,2 mln zł), InPost (6 mln), Zen.com (5,5 mln), Kuchnia Vikinga (5,1 mln) czy Budimex (3 mln).
Ogromne wsparcie przyszło też od celebrytów i influencerów. Na streamie pojawili się m.in. Robert Lewandowski, Iga Świątek czy Chris Martin z Coldplay, a także polskie gwiazdy jak Maffashion, Katarzyna Nosowska czy Blanka Lipińska.Jednocześnie organizatorzy jasno komunikują, że nadchodzi moment zamknięcia zbiórek – co kończy pewien etap, ale nie całą historię tej inicjatywy.
Oto podsumowanie akcji Łatwoganga:
Fundacja Cancer Fighters zamyka zbiórkę Łatwoganga
Choć licznik nadal rośnie, organizatorzy zapowiedzieli zakończenie akcji. Informacja pojawiła się w oficjalnym komunikacie Fundacji Cancer Fighters opublikowanym w mediach społecznościowych.
Dziś równo o 20:00 zamykamy wszystkie zbiórki związane z naszą akcją. Dziękujemy, że jesteście częścią tej historii. To dopiero początek! – przekazano.
Tym samym potwierdzono, że wielka mobilizacja dobiega końca, mimo że jeszcze chwilę wcześniej kwoty rosły z minuty na minutę. Jednocześnie fundacja zaznaczyła, że to nie koniec informacji dla darczyńców. Po szczegóły dotyczące dalszych działań oraz rozliczeń odsyła na stronę projektu "Diss na raka", gdzie mają pojawiać się kolejne komunikaty.
Cancer Fighters reaguje na zarzuty internautów
Przy tak ogromnej skali zbiórki – przekraczającej 282 miliony złotych – szybko pojawiły się pytania o rozliczenie środków. W sieci nie brakowało komentarzy domagających się jasnych informacji, na co dokładnie zostaną przeznaczone pieniądze.
Fundacja Cancer Fighters zdecydowała się na konkretny krok. Właśnie w tym celu założyła wcześniej wspomnianą stronę "Diss na raka", na której mają być publikowane szczegóły dotyczące wydatkowania środków oraz przebiegu całej inicjatywy. Celem jest transparentność.
To właśnie w tym miejscu będziemy krok po kroku pokazywać, co dzieje się dalej. Jak pomagamy, gdzie trafiają środki, jakie decyzje podejmujemy i jakie przynoszą efekty. Chcemy, aby każdy, kto był częścią tej akcji, mógł zobaczyć, jak jego zaangażowanie przekłada się na realną pomoc. To dla nas bardzo ważne. W najbliższym czasie strona będzie rozwijana o kolejne elementy raportowania. Działamy dalej – czytamy.
ZOBACZ TAKŻE: Internauci chcą nowej wojny między Lidlem a Biedronką