Siostra Mateusza Morawieckiego komentuje coming out Franka. Aż przykro czytać
Franciszek Broda kilka dni temu zdobył się na bardzo szczere wyznanie. Siostrzeniec Mateusza Morawieckiego w wywiadzie dla TVN24 wyjawił, że jest gejem. Powiedział, że na temat jego orientacji nie rozmawiał z wujkiem. Nie chce być jednak dyskryminowany:
Nie chcę, by ktokolwiek mnie dyskryminował. Politycy PiS nie zdają sobie sprawy z tego, że to może doprowadzać do samobójstw – powiedział – Dlatego znowu zaangażowałem się w politykę – dodał.
Broda swojego czasu działał w Młodzieżówce PiS-u. Zapytany o to, czy w ugrupowaniu ktoś wytykał go ze względu na orientację, powiedział, że podchodzono do tego neutralnie:
Nie, nikt nie miał z tym problemu. Oczywiście nikt też nie powiedział, że mnie wspiera. Podchodzono do tego neutralnie.
Siostra premiera Mateusza Morawieckiego komentuje słowa Franciszka
Gdy Franciszek Broda przyznał się do swojej orientacji, w mediach zawrzało. Chociaż wiele osób liczy na komentarz Mateusza Morawieckiego, premier wciąż milczy. Głos zabrała jednak jego siostra Marta. W rozmowie z Super Expressem skomentowała coming out Franciszka. Powiedziała, że jej zdaniem nastolatek trochę się pogubił:
Myślę, że Franek się pogubił, żal mi go bardzo. Jest ofiarą świata płytkich i pustych haseł oraz pogoni za popularnością.
Siostra Mateusza Morawieckiego jest przeciwniczką LGBT:
Każdy człowiek bez wyjątku ma wielką godność, tak samo Franek. Natomiast LGBT to zgubna, nachalna ideologia i jestem jej przeciwnikiem.
Chociaż Marta nie popiera zachowania Franciszka, powiedziała, że zawsze będzie go kochać:
Choćby jednak nie wiem co, kocham Franka.
To wyznanie może być zaskoczeniem dla wielu osób.