Po przyjeździe do kraju modelka planowała rozpocząć karierę także w innych dziedzinach. Już kilka miesięcy temu w jej social mediach pojawiła się zapowiedź nowego projektu, jakim były perfumy. Sandra we współpracy z marką Kontigo stworzyła własną linią perfum.
Niedawno w Warszawie odbył się bankiet promujący to wydarzenie. Okazuje się, że wielką inspiracją dla Kubickiej była sama Jennifer Lopez. O tym jak stara się naśladować wielką diwę, opowiedziała reporterce Jastrząb Post.
Spełniło się moje największe marzenie, jeśli chodzi o karierę. Pamiętam, że gdy byłam małą dziewczynką, to mama wysyłała mi paczki ze Stanów, gdzie były płyty Jennifer Lopez. Uwielbiałam ją, była dla mnie ikoną i wszędzie miałam jej plakaty. Później stworzyła okulary, a później perfumy. Wtedy pomyślałam, że kiedyś też będę miała perfumy i będę jak ona. Nie chodzi o jej wizerunek, ani karierę, bo jest kobietą, z którą nie można konkurować, ale ona jest moją inspiracją. Jak podchodzi do biznesu. I ja też tak chciałam. Pomyślałam, kto ma perfumy na rynku polskim i to też mnie zmotywowało. Chciałam odzwierciedlić w nich swoją osobowość.
Sandra zajęła się też projektowaniem ubrań. I nie jest to jedyny biznes, w który ma zamiar się zaangażować, jednocześnie nie porzucając kariery modelki:
Projektuję też sukienki. Dzisiaj jestem w swojej sukience, na premierze swoich perfum. Na maksa się cieszę i bardzo kręci mnie tworzenie. Nie tylko modeling i latanie po sesjach, ale realizacja w kreatywnych stroną. Zaczęłam niedawno odkrywać, że w głębi serca mam duszę, która się nie spełniła. Mając takie możliwości czemu mam nie spróbować. Na pewno na tym się nie skończy. Chcę jeszcze wiele rzeczy stworzyć, dlatego wróciłam też do Polski.
Sandra wpadła na pomysł rozkręcenia kolejnych biznesów. I to jakich!
Może otworzę firmę z bielizną czy ze szpilkami. Ale na perfumach na pewno się nie skończy. Nie zamierzam porzucać modelingu, dalej pracuję.