Maja Hyży o konflikcie z Grzegorzem. Nie spodziewała się takiej reakcji po serii mocnych publikacji

Maja Hyży, Grzegorz Hyży

Maja Hyży, Grzegorz Hyży

Maja Hyży skomentowała dla Jastrząb Post konflikt z Grzegorzem Hyżym. Wokalistka zdradziła, jak wygląda jej kontakt z byłym mężem. Od kogo otrzymuje najwięcej wsparcia w ostatnich tygodniach?

Maja Hyży szerokiej publiczności dała się poznać w 2013 roku, gdy wzięła udział w X-Factorze. O główną nagrodę rywalizowała z ówczesnym mężem, Grzegorzem Hyżym. Z programu odpadła tuż przed finałem. Po zakończeniu show razem z ojcem swoich synów ogłosiła rozstanie.

Maja Hyży o konflikcie z Grzegorzem

Przez lata relacja Mai i Grzegorza sprawiała wrażenie poprawnej. Sami zainteresowani wypowiadali się na swój temat bardzo neutralnie. Wszystko zmieniło się na początku 2021 roku, gdy na profilu piosenkarki pojawiła się seria wpisów, których bohaterem był mężczyzna określony jako „agresor”. Fani od razu skojarzyli opisane sytuacje z byłym mężem wokalistki, który uciął wszelkie spekulacje oficjalnym oświadczeniem.

Zobacz także: „Nie traktował mnie jak żony”

Grzegorz w komunikacie do mediów i fanów zapewnił, że publikacje Mai mijają się z prawdą. Jak obecnie wygląda cała sytuacja od kulis? O to zapytała Maję reporterka Jastrząb Post, Karolina Motylewska:

Jeżeli chodzi o tematy związane z moim byłym mężem i tym, co się dzieje wokół nas, to najistotniejsze rzeczy, które chciałam przekazać, już zostały przekazane na moim Instagramie. I nie tylko na moim. Więc to, co chcę żeby inni wiedzieli, to już przekazałam. Jeżeli jeszcze będą jakieś informacje, którymi będę chciała się podzielić, to na pewno o tym napiszę. Ale nie chcę drążyć tematu. Nieprzyjemności zostawiamy za sobą.

Seria wpisów sprawiła, że wiele kobiet otworzyło się w prywatnych wiadomościach do Mai, dziękując jej za rozpoczęcie dyskusji na tak ważny dla nich temat. Piosenkarka nie spodziewała się takiej reakcji ze strony internautek:

Dostaję bardzo dużo wsparcia, jestem mega wdzięczna i cieszę się, że kobiety są ze mną, czują mnie, czują to, co chcę przekazać, ten cały mój ból. Ale też widzę, że problem nie tylko dotyka mnie, ale też bardzo wielu kobiet. Kobiety powinny mieć więcej odwagi, żeby mówić o pewnych sprawach. A ja, wydaje mi się, i też dostaje taki feedback od dziewczyn, że dzięki mnie one czują większą siłę i takie wsparcie, że mogą powiedzieć stop i mogą walczyć o swoje dobro.

Czy Maja poczuła, że zrzuciła z siebie jakiś ciężar, dzieląc się swoją historią ze światem?

Zdecydowanie tak.

Cała rozmowa poniżej.


Maja Hyży i Grzegorz Hyży

Maja Hyży i Grzegorz Hyży

Maja Hyży ma wózek Cybex

Maja Hyży ma wózek Cybex

Maja Hyży ma wózek Cybex

Maja Hyży ma wózek Cybex

Komentarze

  • Gość 2 pisze:

    Zgadzam się, niech lepiej milczy

  • Gość pisze:

    Coś mi się wydaje, że to on pierwszy zostawił rodzinę i wszedł w nowy związek. To dużo mówi. Zranione kobiety różnie reagują.

  • Gość pisze:

    Dajcie spokój już. Kobiety doskonale wiedzą jakie mają prawa i nie piszcie bzdur. Jeśli kobieta, matka, żona godzi się na poniewieranie, jest uzależniona od faceta to nie znaczy że nie zna praw! Często kobiety godzą się na takie życie. A tak wogole modny zwrot”moja kobieta” już sam za siebie mówi wszystko! A potem narzekacie. Nie jesteście ubezwłasnowolnione, nie musicie być zależne!

  • Gośćjola pisze:

    Tez tak uwazam. Nie lubie jej choc jej nie znam.

  • GośćEwa pisze:

    Juz obrzydlo czytac o Mai rozwiodla sie niech milczy kogo to interesuje?

  • Gość pisze:

    Tylko słaba kobieta opisuje światu jaka to ona jest biedna i poniewierana. Trzeba pomyśleć zanim coś się napisze. A przyczyna rozwodów jest zawsze po każdej stronie.

  • Gość pisze:

    Kilka lat temu się rozwiodła i ciągle o tym pisze. On się w ogóle nie wypowiada na jej temat.

  • Gość pisze:

    Zazdrość nic więcej

  • GośAlefć pisze:

    Bo jej dzieci je noszą i im też trzeba by zmienić a nie wiadomo czy będą zadowolone.Polscy mężczyźni to lenie i tchórze ,brudasy,prymitywy.bynie powiedzieć że egoistyczne głupki.

  • Gośćiga pisze:

    Nazwisko ma takie jak jej dzieci by one czuły się bezpieczne i nie były stagmatyzowane.
    Troszeczkę kultury w komentarzu. Kobiet nie można niszczyć.

  • Gość pisze:

    Krzywdę synom to raczej robi tak zwany ojciec.

  • Msgda pisze:

    W takich sprawach nie wolno milczeć, bardzo dobrze, że odważyła się o tym mówić. Myślal, że nikt o niczym się nie dowie i tylko on będzie błyszczał.

  • Gośćjarek pisze:

    Kilka lat po rozwodzie było minęło zapytam tylko w jakim celu nosi nazwisko Hyzy skoro zle jak pisze ja traktuje siebie w ten sposób lansuje bo nikt o niekt o niej nie słyszał pusta kobieta szuka rozgłosu wstyd co druga się rozwodzi ale bez mediow

  • Gośćja pisze:

    Jątrzy i tyle!!!

  • Gość pisze:

    tak , zamilcz ale ty!

  • Gość pisze:

    Ona jest wyjątkowo denerwująca i mało myśląca Wtem sposób robi krzywdę swoim synom. Zamilcz kobieto.

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×