Szukaj

TYLKO U NAS: Martyna Gliwińska zdradziła, jaki jest jej status związku z Jarosławem Bieniukiem

Martyna Gliwińska nie ma najlepszych wspomnień z okresu ciąży. Dopiero po porodzie zmieniło się jej spojrzenie na macierzyństwo. O wszystkim opowiedziała naszej reporterce.
Martyna Gliwińska o ciąży

Martyna Gliwińska o ciąży

Martyna Gliwińska na początku marca urodziła swoje pierwsze dziecko. Bez większych problemów odnalazła się w roli mamy, o czym można przekonać się, przeglądając jej Instagram. Dekoratorka wnętrz regularnie zamieszcza zdjęcia ze swoim synkiem. Jej życie zaczęło kręcić się wokół Kazika.

Dotychczas Martyna nie udzielała wywiadów, w których mówiła o życiu prywatnym. Dopiero teraz, po raz pierwszy, zdobyła się na wiele intymnych wyznań. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post opowiedziała o swojej ciąży, czasie oczekiwania na poród i relacji z Jarosławem Bieniukiem.

Wywiad z Martyną Gliwińską o ciąży i macierzyństwie

Gliwińska na wiadomość o ciąży nie zareagowała z entuzjazmem.

Jak zaszłam w ciążę, to był okres wakacji i wszyscy moi znajomi mocno uczestniczyli w życiu towarzyskim, jeździli na wakacje, wyjazdy. U mnie to wszystko się spowolniło i było mi trochę smutno. Teraz jest tak, że w zasadzie wszyscy siedzą w domach. Więc ja siedzę w domu z Kazikiem, bo jest jeszcze malutki i nie wszystko może robić. Inni też siedzą w domach, więc nie czuję się jakoś bardziej pokrzywdzona.

Martyna jest przekonana, że Kazik będzie jej jedynym dzieckiem. Na razie nie planuje kolejnych potomków. Ciąża nie kojarzy się jej najlepiej.

Ciąży nie polecam. Ciąża nie jest dla mnie. W czasie ciąży zapierałam się, że to jest moje ostatnie dziecko, zresztą już większość początkowych ubranek oddałam swojej przyjaciółce, bo ja już dzieci nie będę miała. Ja bardzo źle zniosłam tą ciążę. Jeżeli chodzi o dolegliwości, to nie było tak, że miałam jakieś mdłości poranne. Bardziej chodziło o  bardzo mocno psychiczne dolegliwości. Bardzo mocno doskwierało mi to, że zaczyna mnie boleć biodro czy kolano, że jestem ciężka. (…) Tak sobie powiedziałam, że to jest moja ostatnia ciążą. Ale jak się urodził Kazik i on jest tak fajny to gdzieś zaczynam z tyłu głowy myśleć, że dzieci są fajne i że to macierzyństwo jest naprawdę fajne. I że jak mi los przyniesie kiedyś jeszcze jakieś pomysł na macierzyństwo, to się nie obrażę.

W czasie ciąży Gliwińska przybrała na wadze. Dodatkowo w oczekiwaniu na poród towarzyszyło jej mnóstwo skrajnych emocji.

Przytyłam ponad 20 kilogramów, bałam się też tego, że nie wrócę do formy, że będę wiecznie gruba, że jestem gruba. Że nie mogę się wyspać, do tego hormony mocno zaczęły działać na moją psychikę. Jak jeździłam autem to mówiłam sobie, że ja nie mogę jeździć autem, bo po prostu mam ochotę w kogoś wjechać. Byłam tak zła, że miałam ochotę kogoś rozwalić. Non stop byłam wkurzona, albo smutna. Dlatego nie czułam się w tej ciąży ogólnie dobrze.

Po porodzie świat Martyny zmienił się o 180 stopni. Macierzyństwo zaczęła postrzegać jako coś bardzo pozytywnego.

Jeśli chodzi o macierzyństwo, to moje dziecko jest cudowne. Nie daje mi popalić, jest kochany, nie płacze za wiele. Daje sobie radę. Chciałabym podzielić się swoją myślą z mamami, które nie planowały swojej ciąży, bo mnie ciąża zaskoczyła. Takie nieplanowane ciąże są o tyle cięższe, że trudniej jest sobie to wszystko wyobrazić, pogodzić się z tym, że życie się diametralnie zmieni i że wszystko będzie inaczej, że będzie trzeba być bardziej odpowiedzialnym i żyć dla kogoś i z kimś 24 godziny na dobę. Ja przyjęłam taką postawę, że nastawiłam się, że będzie dramat. Że nie będę mogła spać, nie będę mogła nic robić, i że ten pierwszy rok będzie rokiem, gdzie ja będę siedzieć przy dziecku, w dresie, nieumalowana. Więc tak się nastawiłam. Okazało się zupełnie inaczej. Myślę, że to jest taka fajna taktyka, żeby nastawić się, że będzie źle, a wszystko, co się zdarzy, może nas miło zaskoczyć.

Była partnerka Bieniuka po porodzie poczuła silną więź z dzieckiem.

Mam dzisiaj w sobie coś takiego, że wiele demonów, które miałam w sobie odeszło. Wiele rzeczy zaczęło być dla mnie bardziej jasnych i wiele rzeczy z przeszłości, wydaje mi się dziś bardziej oczywistych.

Od kogo otrzymała największe wsparcie w czasie ciąży i jak zareagował Jarosław Bieniuk, gdy dowiedział się, że ponownie zostanie ojcem?

Największe wsparcie otrzymałam od mojej mamy. Ona była ze mną przez całą ciąże. Rodzina, mój ojciec również mnie wspierali. Na pewno przyjaciele. Jarosław podobnie jak ja był w głębokim szoku. Takie sytuacje kiedy czegoś się nie planuje, a coś ma wpłynąć diametralnie na nasze życie na początku wywołują skrajne emocje, które nie zawsze są później prawdziwe. Na początku oboje byliśmy bardzo zaskoczeni. Później staraliśmy się w tej nowej sytuacji odnaleźć i to było dla nas bardzo dziwne. Potem nasze drogi potoczyły się trochę gorzej. Całe szczęście jesteśmy już na dobrej drodze, tak więc najważniejsze jest to, co jest na końcu tej naszej przykrej historii. Wszystko jest teraz dobrze, wspieramy się i oboje jesteśmy dla Kazika.

Gliwińska ucięła plotki o swoim rzekomym powrocie do Bieniuka.

Tworzymy relacje partnerską na zasadzie rodziców Kazika.

Zapis całego live’a poniżej.


Martyna Gliwińska na romantycznych fotografiach

Martyna Gliwińska na romantycznych fotografiach

Martyna Gliwińska pokazała nowe zdjęcia

Martyna Gliwińska pokazała nowe zdjęcia

Martyna Gliwińska - figura po ciąży

Martyna Gliwińska - figura po ciąży

Dodaj komentarz

  • Gość pisze:

    Pani Gliwińskiej tykał zegar i naiwny, dobroduszny przystojny i majętny Bieniuk był świetną okazją. Dorosła kobieta zaszła w ciążę przypadkowo i to w chwilach, kiedy związek rozpadał się? Bajkopisarstwo. Celebrytka wrobiła ojca dziecka. Wiadomo, ze Bieniuk stanie na wysokości zadania, ale Gliwińska to celebrytka, pozująca i robiąca dzióbki jest znana z tego, że spotykała się z Bieniukiem, a nie z własnych dokonań. Żenada!

  • MAGDALEJNA pisze:

    I po co ja lansujecie? Kim ona jest?
    Moze wkręccie ja od razu na prowadzaca Ddtvn albo Ameryka Express????

  • Gość pisze:

    Ta to ma parcie na szkło. Martwiła się, że będzie gruba, a nie pomyślała, że czas zmadrzeć.

Zobacz również

Może Cię zainteresować

Najczęściej czytane dziś

×