Mandaryna rozstała się z partnerem i znowu zaczęła randkować. Wymagania? Ostatni związek mocno je zweryfikował

Mandaryna o partnerze

Mandaryna o partnerze

Mandaryna rozstała się z prawnikiem z Lublina. Gwiazda nie spoczywa na laurach i właśnie rozpoczęła poszukiwania nowego kandydata na partnera. Przy okazji zmieniła nieco swoją wizję idealnej drugiej połówki. Zobacz, co nam zdradziła.

Najgłośniejszym związkiem Mandaryny był ten z Michałem Wiśniewskim. Para poznała się w złotych czasach Ich Troje. Marta układała choreografie do spektakularnych koncertów grupy. Wówczas terminarz zespołu pękał w szwach, a każdy występ był widowiskiem, które przyciągało tysiące widzów. Wiśniewska nie mogła więc narzekać na nudę.

Zakochani wzięli spektakularny ślub w Finlandii, który transmitowało TVN. Media długimi miesiącami żyły ceremonią, określając ją mianem najbardziej zjawiskowej w historii show-biznesu. Podobnie było, gdy małżonkowie ogłosili rozwód. Rozstali się w atmosferze skandalu. Wówczas Wiśniewski, który ogłosił zakończenie działalności Ich Troje, nie miał najlepszej prasy, podobnie jak Mandaryna, której zarzucono brak umiejętności wokalnych po osławionym występie na festiwalu w Sopocie.

Wielkie pojednanie Wiśniewskich miało miejsce na antenie Dzień Dobry TVN. Oboje o świcie ujawnili, że nie chowają do siebie urazy, a nawet przez chwilę współpracowali ze sobą jako artysta i menadżer (Michał zajmował się interesami byłej żony). Dziś ich kontakt jest dobry. Od czasu rozstania zdążyli związać się z kilkoma partnerami.

Zobacz także: Wiśniewscy – ślub, rozwód, pojednanie. Historia w pigułce i dużo zdjęć

Najdłuższym związkiem Mandaryny, o którym mówiło się w mediach, była jej relacja z prawnikiem z Lublina. Para dzieliła się wspólnymi zdjęciami z wakacji, a nawet pojawiła się razem na salonach. Z czasem uczucie między nimi wypaliło się. Obecnie Wiśniewska jest singielką, która nie ukrywa, że chciałby się zakochać po uszy.

Mandaryna o partnerach. Jakie ma wymagania?

W rozmowie z reporterką Jastrząb Post, Karoliną Motylewską, Mandaryna zażartowała, że raczej nie ma szczęścia w miłości, a każda relacja pozwoliła jej lepiej poznać siebie:

Oczywiście, kto by nie chciał. Natomiast uznałam, że moje życie to droga, na której stają różne osoby, które gdzieś się pojawiają, a potem znikają. Różnie to ze mną bywa. Mam szczęście w kartach.

Jaki mężczyzna mógłby skraść jej serce? Po ostatnim rozstaniu Mandaryna zweryfikowała swój ideał:

Przystojny. To najważniejsze. Oczywiście żartuję. Taki, który zaakceptuje mnie z moimi wszystkimi kolorami. Nie jestem księżniczką, która czeka na rycerza na białym koniu. Zrezygnowałam z tych marzeń już dawno. Ciężko zakładać. Każde założenia, kto to powinien być, potem weryfikuje rzeczywistość, która jest zupełnie inna.

Tancerka pochwaliła się, że chodzi na randki, ale na razie nie trafiła w nią strzała Amora:

Na pewno uważam, że jeśli chodzi o związek, to powinno być dwoje ludzi, którzy się gdzieś uzupełniają, nakręcają, mają swoje dwa zbiory i pozwalają sobie żyć tak, jak chcą. Natomiast gdzieś ich łączy wspólny mianownik i to, co czują. Tak bym chciała, ale to nie jest łatwe. Chodzę na randki, ale na razie nie kliknęło.

Życzymy Marcie dużo miłości. Cała rozmowa poniżej.

Nowy teledysk Mandaryny – Love is just a game:


Róże Gali 2018: Mandaryna Marta Wiśniewska z partnerem

Róże Gali 2018: Mandaryna Marta Wiśniewska z partnerem

Mandaryna z partnerem - event walentynkowy

Mandaryna z partnerem - event walentynkowy

Mandaryna z partnerem

Mandaryna z partnerem

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×