Ewa Kopacz tłumaczy się z sesji zdjęciowej dla VIVY!
"To moja pierwsza sesja zdjęciowa" - mówi, ale to nieprawda...
Afery z okładką i sesją zdjęciową Ewy Kopacz dla magazynu VIVA! ciąg dalszy.
Wytłumaczyć z tzw. lokowania produktu zdążyła się już gazeta. Edipresse wydał oświadczenie, w którym czytamy, że Pani Premier nie ma nic wspólnego z markami ubrań, w których wystąpiła podczas sesji.
Tym razem do całej sprawy postanowiła odnieść się sama Premier i w w dwóch lakonicznych zdaniach skomentowała zamieszanie wokół jej osoby.
Nie mam żadnego doświadczenia. To moja pierwsza sesja zdjęciowa. Dziś jest mi z tego powodu przykro. Wyciągnę z tego odpowiednie wnioski i tylko tyle mogę na ten temat powiedzieć - powiedziała podczas konferencji prasowej.
Niestety Pani Minister troszeczkę nas okłamała. To nie jest jej pierwsza sesja zdjęciowa. Cztery lata temu również wystąpiła na okładce tego samego magazynu i też była to okładka świąteczna. Czyżby Kopacz miała taką krótką pamięć?
Fot. screen z Viva[/caption]