Ja na przykład nienawidzę torebek. Nie rozumiem, jak kobiety mogą się nimi podniecać - powiedziała. Mam jedną torbę i noszę, dopóki mi się ucha nie urwą. Wtedy wymieniam. W ogóle mnie to nie kręci. Nie rozumiem, jak można sobie kupić torebkę za 10 tysięcy. Za to mam cztery wyjazdy do Tajlandii -powiedziała Ewa dla portalu Gazeta.pl
W dzisiejszych czasach, w pogoni za pomnażaniem to niezwykła postawa.