W ubiegłym tygodniu Ewa Chodakowska poleciała z mężem do Dubaju, gdzie spędzili w sumie 10 godzin. Następnego dnia małżonkowie wylądowali na bajecznej wyspie Bali. Kiedy Ewa i jej ukochany mieli wrócić do Polski, okazało się, że ich pobyt na wyspie nieco się przedłuży...
Trenerka na swoim Instagramie uchyliła rąbka tajemnicy i napisała, że przez pył wulkaniczny wszystkie loty zostały odwołane.
Ewa ani trochę nie ubolewa nad tym, że nie może wrócić do domu :) I chyba nic w tym dziwnego! Kto chciałby uciekać z tak bajecznego miejsca?