Eva Minge o opozycji: "Otóż lepiej mieć zarzuty braku konta w banku i kota za partnera życiowego jak..."
Od kilku dni jest naprawdę gorąco w naszej polityce, a wszystko za sprawą opozycji. Wyszło na jaw, że Mateusz Kijowski, lider Komitetu Obrony Demokracji fałszował faktury, aby pieniądze pochodzące ze zbiórek publicznych KOD trafiały na konto firmy należącej do niego i jego żony.
Na rachunek małżeństwa wpłynęło 90 tysięcy złotych, a wszystko dlatego by komornik nie mógł ich zająć na alimenty dla dzieci działacza. Okazało się, że Kijowski wypłacał sobie za pracę w organizacji po 15 tysięcy złotych. Niedawno zapewniał o tym, że nie pobiera on żadnych pieniędzy z tego tytułu… Sprawę skomentowała już m.in Paulina Młynarska. Głos postanowiła zabrać także Eva Minge, która z przymrużeniem oka powiedziała, co o tym wszystkim myśli.
Na wstępie zaznaczam grubym tekstem NIE JESTEM ZWOLENNICZKĄ ,NIE SYMPATYZUJĘ Z ZADNYM UGRUPOWANIEM POLITYCZNYM . Nie znam sie na polityce ale mam takie refleksje po ostatnich wtopach opozycji do aktualnie rządzącej partii .... Otóż lepiej mieć zarzuty braku konta w banku i kota za partnera życiowego jak gustować w cudzych żonach /mężach . Średnio wypada lider ,który nie płaci na swoje dzieci a zbiórki publiczne sympatyków ruchu na jego rzecz traktuje jako zródło osobistego dochodu . Czy chcemy czy nie,to kot plus brak pędu do gromadzenia dóbr luksusowych bardziej przemawiają do wyobraźni mas w kwestii czystej idei jak kodowanie pod tą ideą wolnego państwa niewoli własnych potrzeb i chuci. - zaczęła Eva'
Nie zabrakło także biblijnych refleksji...
Taka refleksja i propozycja ,by opozycja moze kupiła sobie kota zamiast koronować kolejno głowy liderom cierniową koroną .....niestety okazuje sie po czasie ,ze cierni brak a we włosach rozkwita róża...całkiem dobrze nawożona . Fałszywy prorok co wino w wodę zamienia lub wypija je sam nie porwie narodu . Naród bowiem głupi nie jest . Subiektywnie i poza polityką....jako wlascicielka dwóch kotów ? - napisała projektantka
A Wy, co o tym myślicie?