Paulina Młynarska krytykuje opozycję: "Żałosne pętaki! K**wa. PiS, nawet w najśmielszych snach nie spodziewał się takich prezentów PR‑owych na Nowy Rok..."
Od Sylwestra jest gorąco w polityce, a wszystko za sprawą Komitetu Obrony Demokracji. Jak poinformował wczoraj Onet, jeden z liderów KOD-u, Mateusz Kijowski, fałszował faktury, aby pieniądze pochodzące ze zbiórek publicznych KOD trafiały na konto firmy należącej do niego i jego żony.
Na rachunek małżeństwa wpłynęło 90 tysięcy złotych, a wszystko dlatego by komornik nie mógł ich zająć na alimenty dla dzieci działacza. Okazało się, że Kijowski wypłacał sobie za pracę w organizacji po 15 tysięcy złotych. Niedawno zapewniał o tym, że nie pobiera on żadnych pieniędzy z tego tytułu... Sprawę postanowiła skomentować Paulina Młynarska, która jest aktywna w internecie. Na swoim Facebooku dodał wpis, w którym dostało się także Ryszardowi Petru.
Nie minął pierwszy tydzień nowego roku, a już mamy dwa totalne skandale w wydaniu 2 liderów opozycji. Nie wiem czy Bareja wpadłby na taki pomysł, w którymś ze swoich scenariuszy. Żałosne pętaki! Jeden teraz powtarza, że nie musi mówić mamie, gdzie był w sylwestra, bo przecież już miał osiemnastkę i jest duży. Drugi - niczego nienauczony wtopą z alimentami, przeprasza i przyznaje, że wystawianie faktur za obsługę informatyczną ruchowi społecznemu, który sam stworzył, to był chyba jednak błąd. Co mamy mu powiedzieć? Szlaban na kompa Mateusz? A potem mama przytuli i ukocha. K**wa. Tomaszki polskiej polityki. A ludzie myśleli, że dorośli faceci, którzy wiedzą co robią. Nie ma w tym kraju granic kompromitacji.#rozpacz. - napisała dziennikarka
Internauci zalali ją falą pytań. Niedługo po pierwszym wpisie pojawił się kolejny...
Nie mam czasu odpowiadać na wszystkie komentarze w stylu " A co co to, zrabiać nie wolno?", " A Owsiak też zarabia!". Tu nie chodzi o to czy ktoś zarabia i ile, tylko o PRZEJRZYSTOŚĆ. O to, że Mateusz Kijowski nigdy, nigdy, ani słowem nie zająknął się o tym, że jego firma obsługuje informatykę KOD za gruby hajs. Przeciwnie, wciąż podkreślał, że jest bezrobotny i pozostaje na utrzymaniu żony. Jego nieodpowiedzialne zachowanie naraża ludzi, którzy z czystymi intencjami angażowali się w ten ruch na nagonkę i ataki. PiS, nawet w najśmielszych snach nie spodziewał się takich prezentów PR-owych na Nowy Rok - tłumaczyła dalej Paulina
Co myślicie na ten temat?