Na samym początku pandemii gwiazda przeniosła się z nagraniami do swojej prywatnej posiadłości, nie informując o niczym swoich współpracowników. Przez bardzo długi czas nie wiedzieli, czy będą mieli do czego wracać. Gdy w końcu zaproponowano im powrót do pracy, okazało się, że mogą liczyć jedynie na 60% swojej dotychczasowej pensji.
To wszystko spowodowało, że pracownicy przerwali milczenie i szczerze opowiedzieli, w jakich warunkach pracowali i że atmosfera na planie, delikatnie rzecz ujmując, była nie najlepsza. Ellen najpierw nie komentowała rewelacji, ale widząc, co się dzieje, postanowiła przerwać milczenie.
Ellen DeGeneres wreszcie odniosła się bezpośrednio do wszystkich plotek o toksyczności, o której mówili jej współpracownicy. Postanowiła stawić czoła również plotkom o jej własnym zachowaniu. Nagrała wideo, w którym zwróciła się do fanów.
Czy jednak nie wpłynęło to wszystko na sytuację, którą obecnie komentują tabloidy? Otóż podobno Ellen traci sławnych gości.
Ellen DeGeneres traci sławnych gości. Dlaczego?
Tabloid donosi, że kryzys talk-show Ellen trwa w najlepsze. Sławy, które do tej pory z przyjemnością przyjmowały zaproszenie do jej programu, a nawet zabiegały o nie, nie chcą więcej się pojawiać. Mówi wprost, że to wszystko przez wydarzenia, o których była mowa wyżej. Nie chcą, by ich nazwiska były łączone z osobą oskarżoną o toksyczne zachowania. Mało tego, spieszą do największej konkurencji DeGeneres na małym ekranie, do The Kelly Clarkson Show.
Główny problem, o którym mówi informator to to, że kiedy celebryci idą to programu, to chcą promować siebie:
Dlatego właśnie wybierają mało kontrowersyjną Kelly Clarkson.