Ekspertka nie ocenia bohaterów głośnej historii, lecz skupia się na emocjach osoby, która – jak zauważa – może przeżywać niezwykle trudny moment. Zdaniem Chorzewskiej, publiczne zainteresowanie nowym-starym związkiem Michała Wiśniewskiego i Mandaryny może sprawiać, że proces przeżywania rozstania przez Polę Wiśniewską staje się jeszcze bardziej bolesny.
Michał Wiśniewski znów jest z Mandaryną! Przypominamy ich burzliwą historię [WIDEO]
Ekspertka o żałobie po małżeństwie Poli i Michała Wiśniewskich
Psycholożka zwróciła uwagę, że zakończenie wieloletniego związku samo w sobie jest jednym z najtrudniejszych doświadczeń, a w przypadku osób publicznych dochodzi jeszcze presja mediów i komentarzy internautów. Według niej sytuacja Poli Wiśniewskiej jest szczególnie skomplikowana, ponieważ zanim emocje po rozstaniu zdążyły opaść, cała Polska zaczęła żyć informacją o powrocie jej wciąż formalnego męża do byłej żony.
Wyobraź sobie, że kończy się twoje małżeństwo. Jeszcze nie zdążyłaś pozbierać swojego świata, a cała Polska żyje tym, że twój mąż wrócił do swojej byłej żony - stwierdziła na początku nagrania.
W swoim poście Chorzewska opisała, jak z psychologicznego punktu widzenia może wyglądać taki proces i dlaczego w podobnych okolicznościach trudno spokojnie przeżyć własną żałobę po zakończonej relacji.
Poczucie zastępowalności. Pojawia się myśl, czy nasze wspólne lata naprawdę nic nie znaczyły? (...) Po drugie podwójna strata. Tracisz nie tylko partnera, ale też swoją wizję przyszłości. A kiedy były partner publicznie układa sobie życie, proces żałoby może stać się jeszcze trudniejszy. Po trzecie porównywanie się. Umysł zaczyna zadawać pytania: czy ja jestem gorsza? (...). Publiczne rozstanie odbiera prywatność - wymienia ekspertka.
CZYTAJ TAKŻE: Pola Wiśniewska skrupulatnie przygotowała materiał rozwodowy. "Gromadziła te dowody już od początku małżeństwa?"
Ekspertka pyta o "epatowanie nowym związkiem"
Jak podkreśla specjalistka, medialny rozgłos sprawia, że osoba będąca w centrum takich wydarzeń nie ma możliwości odcięcia się od informacji, które nieustannie wracają w nagłówkach, mediach społecznościowych i komentarzach. To może utrudniać domknięcie pewnego etapu życia i odbudowanie poczucia bezpieczeństwa.
W swoim wpisie psycholożka zaapelowała również o większą empatię wobec wszystkich osób uwikłanych w tę historię, przypominając, że za głośnymi nagłówkami stoją prawdziwe emocje i ludzie próbujący poradzić sobie z bardzo trudnymi doświadczeniami.
Na koniec psycholożka spytała swoich odbiorców, czy ich zdaniem warto publicznie epatować od razu nowym związkiem po rozstaniu, czy lepiej dać byłemu partnerowi nieco przestrzeni na przeżycie jego trudnych uczuć.