Edyta Pazura splagiatowała inną reklamę?
Niedawno ukazał się filmik, który miał być reklamą marki perfum, tworzonych przez małżeństwo Pazurów. Nagrany na łonie przyrody, w pięknym miejscu, z dobraną dobrze muzyką, wzbudził entuzjazm wśród fanów Edyty. Niestety, nie na długo.
Internauci, którzy śledzą, co dzieje się w zapachowym świecie, dostrzegli od razu podobieństwo zamysłu Edyty Pazury do konceptu innej reklamy. Wielka marka, wielkie pieniądze, wykonanie na zupełnie innym poziomie, ale... Trzeba przyznać, że gdy zestawiono poszczególne fragmenty, nie dało się ukryć zdecydowanego podobieństwa. Co na to sama celebrytka?
Tłumaczenia Edyty Pazury
Właścicielka marki zdecydowanie zaprzeczyła, że to, co stworzyła, to plagiat. Tłumaczyła się, że zainspirowała się... Charliem Chaplinem.
Do tej kwestii odniosła się stylistka Karolina Domaradzka, która zestawiła konkretne sceny obydwu reklam.
Internauci także są bardziej niż sceptyczni i nie wahają się wyrazić swojej opinii.
- Jaki kraj, takie Kenzo.
- Tu znowu wychodzi brak wiedzy i researchu jak w przypadku Janoszek… I tak nas będą robić w konia, ze nieudolna kopia to inspiracja.
- Oj. To porównanie to trochę: oczekiwania vs rzeczywistość.
- Inspirować się można i to jest super, ale kopiować już uważam, że nie wypada. Szczególnie gwiazdom - napisała nawet Ewa Szabatim.
Przekonują Was tłumaczenia Edyty?