Edyta Olszówka: starzejemy się na oczach widzów
Aktorka wróci do telewizji?
Nie jest łatwo, ale to dlatego, że ten zawód niesie pewną niestabilność. Mamy pewnie gorzej bo starzejemy się na oczach widzów. Można robić ciągłą analizę i oceniać jak się mamy. Jestem bardzo zaangażowana w teatr, natomiast jeśli chodzi o telewizję... Tęsknię. Też jestem uzależniona. Ta praca jest powiązana z pasją i pewnego rodzaju nałogiem. Tęsknię za wstawaniem o 5, za pracą przed kamerami - przyznała Edyta Olszówka w rozmowie z Agnieszką Jastrzębską przed kamerami ''Dzień dobry TVN''.W Hollywood trochę się to odmienia. Kobieta dojrzała jest dla niech punktem do ktróego mogą się odnieść i opowiedzieć w filmie. U nas jeszcze jest dużo apetytu na młodość. (zobacz: Edyta Olszówka: Bym chciała poznać receptę na młody wygląd) - dodała aktorka, którą możemy teraz oglądać na deskach teatrów, zanim wróci do telewizji. W Teatrze Narodowym gra główną rolę w Kotce na gorącym blaszanym dachu oraz w Teatrze Powszechnym m.in. w Klarze.