W drugiej części koncertu sala wypełniła się białymi balonami, a zgromadzeni słuchacze na widok Edyty wstali i zaczęli śpiewać symboliczne Sto lat. Wówczas gwiazda podziękowała za przepiękną niespodziankę, która przywołała jej na myśl erotyczne skojarzenia:
O matko! Kiedy wy się umówiliście na to? Boże jedyny, wiecie jaki ja mam piękny widok teraz? Ludzie, ludzie… Tyle balonów ile mam lat, nie będę liczyć. (…) To jest najpiękniejszy dla mnie sposób celebrowania rocznicy narodzin. Już wiecie ile mam lat, niektórzy sobie pozmieniali, ale ja nie będę zmieniać. (…) Drodzy państwo, a co wy teraz będziecie z tymi balonami robić? Tak wam kazali siedzieć? Ale wiecie jakie to jest super? Nie róbcie tak, bo mam jakieś skojarzenia erotyczne. Tylko nie wiem skąd, naprawdę. Kto jeszcze nie jest w moim wieku, ale będzie, to może zrozumie.
Rozbawiona publiczność – wśród której zasiadł Allan Krupa – nagrodziła żart Edyty gromkimi brawami.
W trakcie podziękowań artystka nieco zagalopowała się i zdradziła swoje ślubne plany:
Boże jedyny, ja się czuję jak jakiś ksiądz. Boże, jakie śliczne kwiaty. Słuchajcie, tyle kwiatów jak na grobie. Po co tyle pieniędzy wydaliście? Zwariowaliście. Jak ja dzisiaj dostałam tyle kwiatów, to co będzie na ślubie? Matko jedyna, no party, normalnie urodzinowe party. Szok.
Poniżej wideo i zdjęcia z koncertu. Zobaczcie, jak pięknie prezentowała się Edyta w dwóch kreacjach w świetle reflektorów.