Edyta Górniak po odejściu od męża straciła wszystko. "Ukarał mnie. Pożyczałam pieniądze na jedzenie"
Edyta Górniak opowiedziała o tym, jak po rozstaniu z byłym mężem została bez pieniędzy nawet na podstawowe potrzeby. Wyznała też, co dziś myśli o ojcu swojego syna.
Edyta Górniak w 2010 roku przeżyła burzliwe rozstanie z Dariuszem Krupą. Artystka nie ukrywała, że rozwód na oczach mediów był dla niej wyjątkowo trudny. W tamtym czasie myślała nawet o zakończeniu kariery muzycznej, jednak sytuacja finansowa zmusiła ją do powrotu na scenę. Jak sama wspomina w wywiadzie dla Cypriana Majchera, brak środków na podstawowe potrzeby, jak jedzenie i opieka nad synem, zmusiły ją do działania.
Piasek staje w obronie Edyty Górniak. Czy wierzy, że Edyta nie pojawi się już w Opolu?
Edyta Górniak musiała pożyczać pieniądze na jedzenie
Okazuje się, że choć o Edycie Górniak słyszał chyba każdy Polak i trudno nie doceniać jej wielkiej kariery na scenie, to w jej życiu był trudny czas, gdy gwiazda musiała pożyczać pieniądze na podstawowe potrzeby swoje i syna. Wszystko przez byłego męża, od którego odeszła.
Ukarał mnie odebraniem majątku za to, że odeszłam - stwierdziła Edyta Górniak w wywiadzie. - Pożyczałam pieniądze na przedszkole, na jedzenie, na mieszkanie... Pożyczałam przez kilka miesięcy, nie miałam nic.
Dariusz Krupa stał się właścicielem majątku Edyty pod pretekstem pomocy swojej partnerce, gdy była w ciąży.
"Gdzie ty będziesz z tym brzuchem chodzić, w tych kolejkach będziesz stała, ja ci pomogę". No i dobra, ja mu dałam wszystko, co miałam, że to było wszystko na niego właśnie w tym momencie, kiedy ja byłam w ciąży. I wtedy, gdy odchodziłam, to był jeden moment, że nie miałam nic. Wszystko zostało - wspomina Edyta Górniak.
Wprawdzie Edyta Górniak mogła odzyskać swój majątek, jej były mąż postawił jednak twardy warunek.
Mogłam wszystko odzyskać, bo on mi powiedział: "Mogę ci wszystko oddać, jak wrócisz do domu". Ale to tak nie działa, bo szantaż to nie jest miłość. To nie na tym polega, więc zostawiłam mu wszystko, co miałam. Wszystko.
Dziś Edyta nie chce rozpamiętywać trudnej sytuacji.
Nie chcę teraz już tego rozpamiętywać. Był to czas ogromnej samotności, poczucia zdrady, odrzucenia.
Edyta Górniak wybaczyła byłemu mężowi
Po latach piosenkarka zrozumiała, że wybrała sobie takiego męża, kierując się schematem wyniesionym z domu.
Ja zrozumiałam, że sama wybrałam sobie takiego męża, ja poszłam według nauki rodziców. Że jak byłam źle traktowana, to pójdę do kogoś, kto mnie będzie źle traktował, bo to jest dom, który znam, to jest miłość, którą kojarzę, to jest uczucie, które kojarzę z miłością - wyznała.
Dziś Edyta Górniak życzy dobrze byłemu mężowi.
Ja mu naprawdę życzę, szczerze, żeby poczuł w sercu lekkość, uzdrowienie, miłość wzajemną, bo każdy na to zasługuje. Nie wiem, z jakiego powodu on nie dojrzał do tego rodzicielstwa i miał potrzebę odreagowania jako mężczyzna, jako męskie ego, że ja odeszłam.