W dzieciństwie byłam bardzo karcona. Dorastałam w przekonaniu, że nie zasługuję na miłość mamy. Więc się coraz bardziej starałam. A czym się bardziej starałam, tym ona mnie bardziej poniżała - zdradziła.
Niedługo później fotoreporterzy przyłapali gwiazdę, gdy ta spotkała się z mamą podczas festiwalu w Opolu. Okazuje się jednak, że ten dzień nie był pierwszym, kiedy to Edyta spotkała się z mamą.
Spotkanie, które było w czerwcu obserwowane przez fotografów w czasie mojej wizyty w Opolu, nie było moim pierwszy spotkaniem po latach. - komentuje w rozmowie z Faktem.
Dodała też, że po latach udało jej się w końcu pogodzić z przeszłością:
Udało mi się znaleźć taką siłę spokoju i zrozumienie historii, która się wydarzyła. Z tego miejsca, w którym dzisiaj jestem, mogę śmiało powiedzieć, że odnalazłam bezpieczeństwo.
Wszystko wskazuje na to, że piosenkarka nie tylko uporała się z traumą z dzieciństwa, ale też wybaczyła swojej mamie:
Nie noszę w sobie żadnego żalu. Ta historia się wydarzyła i już jej nie ma. Ukształtowała mnie w ogromnym stopniu, ale nie jest już dla mnie ciężarem. Chciałabym, żeby mama o tym wiedziała, żeby też jej ulżyło. - powiedziała szczerze.
Edyta wciąż nie chce jednak zdradzać szczegółów swoich sekretów z przeszłości.
Oszczędnie mówiłam o wszystkim, co dotyczy mojej mamy i tak pozostanie.
Trzymamy jednak kciuki, aby relacje artystki i jej mamy wciąż się polepszały.