Dlaczego?
Wszystko przez wpis Edyty, który pojawił się w sieci po śmierci artystki:
„Kora była tak oryginalną i wyrazistą osobowością artystyczną, że właściwie nigdy nie miała na naszym muzycznym podwórku trwałej równolegle z nią konkurencji" – napisała
To wywołało awanturę. Internauci byli oburzeni, bo przeszłość Kory i Górniak nie była różowa:
Wytknęli jej, że w przeszłości krytykowała Korę i mówiła, że nie potrafi śpiewać, a teraz udaje, że tego nie było. Boi się, że jakby teraz zaśpiewała piosenkę Kory to tylko podgrzeje negatywne emocje wokół siebie. Mówi, że jedyne co jest pewne to, że zaśpiewa „Jak najdalej" i „Jestem kobietą" ze swojego repertuaru. I prosi, by nie wywierać na niej presji bo to ją zamyka jako artystę –wyjawia informator Faktu
Myślicie, że to dobra decyzja?