Edyta Górniak przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych, ale nawet tam dotarły wieści o dramacie, który rozegrał się podczas 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Paweł Adamowicz został zamordowany na scenie, na oczach tysięcy osób. Wokalistka udostępniła długi post na Facebooku, w którym wyraziła swoje przerażenie całą sytuacją.
Jako osoba występująca na scenie, Górniak zauważyła, że ochrona i przepisy dotyczące bezpieczeństwa artystów oraz osób publicznych są niewystarczające. W jej wpisie wyraźnie widać, że obawia się o życie swoje oraz innych ludzi, których praca polega na publicznych wystąpieniach:
Diwa wyraziła także swoje zdziwienie i zażenowanie faktem, że zabójca prezydenta, Stefan W. uzyskał legitymację prasową:
Myślicie, że można było tego uniknąć?