Edward Miszczak nie gryzł się w język u Żurnalisty. Komentujący zwrócili uwagę na TEN szczegół
Edward Miszczak pojawił się w najnowszym wywiadzie u Żurnalisty. Dyrektor programowy Polsatu przerywa milczenie na temat swojego odejścia z TVN, ale i odnosi się do kilku gwiazd, z którymi współpracował. Wspomniał m.in. o konflikcie Dody z Agnieszką Woźniak-Starak, Hubercie Urbańskim i Filipie Chajzerze. Głos na temat tej rozmowy zabrali również internauci.
W niedawnym, bardzo obszernym wywiadzie w podcaście Żurnalisty Edward Miszczak podzielił się wieloma szczerymi, a momentami wręcz kontrowersyjnymi przemyśleniami ze swojej wieloletniej kariery. Dyrektor programowy Polsatu zdradził m.in. kulisy odejścia z TVN, przyznając, że był już zmęczony ciągłymi zmianami właścicielskimi i procesami sprzedażowymi stacji. Miszczak w mocnych słowach wypowiedział się na temat Filipa Chajzera (zasugerował, że prezenter nie przepracował w pełni osobistej tragedii, jaką była śmierć syna), wrócił do konfliktu Dody z Agnieszką Woźniak-Starak, podkreślając, kto wygrał tę "wojnę" oraz wymownej opinii na temat politycznej kariery Szymona Hołowni. Rozmowa szybko odbiła się echem w mediach. Komentujący skupili się na... miejscu, w którym zorganizowany został wywiad.
Bagi opowiedział nam o relacjach z Edwardem Miszczakiem
Internauci nie mają najlepszego zdania o wywiadzie Miszczaka z Żurnalistą
Rozmowa z Edwardem Miszczakiem była szumnie zapowiadana przez Żurnalistę. Dziennikarz nie bał się zadawać dyrektorowi Polsatu trudnych pytań, natomiast jego rozmówca chętnie udzielał na nie odpowiedzi, nie gryząc się przy tym w język. Mimo to w komentarzach pod materiałem nie brakuje negatywnych opinii na temat Miszczaka. Wiele osób zarzuca mu brak umiejętności opowiadania, ale i to, że ma... zbyt wysokie ego.
"Wszystko wie najlepiej...", "Nie wiem, dlaczego oczekiwałam czegoś więcej. Byłam bardzo ciekawa tej rozmowy, ale niestety się rozczarowałam.", "Ciężko się słucha kogoś, kto nie umie racjonalnie odpowiedzieć na zadane pytanie...", "Przecież ten facet wpada ciągle w jakiś samozachwyt. Nie ma ludzi niezastąpionych. Gdyby nie on, to zrobiłby to kto inny.", "Bardzo śliski facet. Widać po nim, po tym, co i jak mówi, że to nie jest dobry człowiek. Do tego puszy się do nieprzytomności, dumny ze swojego cmentarzyka." - czytamy w komentarzach.
Zobacz też: Edward Miszczak zabójczo szczerze o relacji z Hubertem Urbańskim. "Nie przepadamy za sobą"
Widzowie mają wiele do zarzucenia Żurnaliście
Ludzie nie tylko mieli sporo "ale" do Edwarda Miszczaka, ale też samego Żurnalisty i jego nowego formatu. Odcinek z dyrektorem programowym Polsatu odbył się na scenie teatru, przy obecności widowni. I to właśnie zwróciło szczególną uwagę internautów. Według nich rozmowa straciła na intymności, a i sam podcaster zmienił podejście do gościa. Według wielu opinii silił się na niesmaczne żarty, a wymuszone śmiechy irytowały oglądających.
"Scena powoduje, że gość się usztywnia. Studio dawało intymność. Dodatkowo prowadzący kilkukrotnie rzucał żartem tylko po to, żeby wywołać reakcje publiczności...", "Czy to jeszcze podcast, czy już kabaret? W studiu było bardziej intymnie.", "Zmiana stylu hm... Studio poprzednie i klimat rozmów były sztos, a teraz mam wrażenie, jakbym słuchał Kuby Wojewódzkiego.", "Co się stało z prowadzącym? Wymuszony śmiech, słabe żarciki i te przytyki... tego nie było w studio.", "Ja nie wytrzymałam. Te śmiechy takie głupie, na siłę. To jest początek końca Żurnalisty..." - czytamy.