Prawie każdy widz TVN ma swojego ulubieńca, jeśli mowa o prowadzących. Wczoraj Filip Chajzer przekazał smutną wieść. Na jakiś czas znika z anteny.
Filip zamieścił na Facebooku wpis, w którym poinformował o postępie zrzutki na leczenie chorego dziecka, a przy napisał kilka słów o własnych problemach zdrowotnych. Syn Zygmunta Chajzera jest przez nie zmuszony do tego, by na jakiś czas zniknąć z telewizji.
Zrobiliście to. Hania ma szansę na życie dzięki Wam. Jesteście najlepsi. Po 5 dniach od pierwszego posta dziś widzę 100% na pasku i... i... Musicie wiedzieć, że pomogliście też bardzo mi. Nie będę ukrywać, że mój stan zdrowia ostatnio nie jest Disneylandem. Chwilę mnie nie będzie na antenie – zaczął wpis.
Dodał, że znajduje się pod opieką specjalistów.
Jestem pod opieką wybitnych specjalistów i dziękuję Bogu oraz moim najbliższym za to, że do nich w ostatniej chwili trafiłem. Natomiast żaden najlepszy ekspert świata nie zastąpi tego co masz w głowie. A w mojej głowie dzięki Wam i Hani jest teraz duże poczucie sensu. To bardzo ważne bo w tej materii też nie była to... energylandia. Dziękuję. Internet potrafi być straszny (hejt i inna patola), ale z drugiej strony może też ratować życie – zwieńczył wypowiedź.
Niestety, nie wiemy, kiedy dokładnie Filip powróci do DDTVN. Całą redakcją życzymy mu szybkiego powrotu do pełni sił!
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=804749144355460&set=a.198693528294361&type=3