Jak dotąd w historii Milionerów tylko czterem osobom udało się wygrać 1 milion złotych. Pierwszym zwycięzcą był Krzysztof Wójcik, który zdobył nagrodę w marcu 2010. Jego następcami byli Maria Romanek (21 marca 2018 roku), Katarzyna Kant-Wysocka (14 marca 2019 roku) i Jacek Iwaszko (21 września 2021 roku).
Co roku produkcja emituje kilka odcinków specjalnych z udziałem gwiazd, które przekazują swoją wygraną na cele charytatywne. Z okazji zbliżających się Mikołajek, w teleturnieju udział wzięli Dorota Wellman w parze z Marcinem Prokopem oraz Ewa Drzyzga i Michał Kempa. Jak poszło pierwszej dwójce?
Dorota Wellman i Marcin Prokop w Milionerach
Dorota Wellman i Marcin Prokop od lat tworzą zgrany duet w Dzień Dobry TVN. W krótkim czasie skradli widzom serca, którzy cenią ich za niebanalne poczucie humoru, charyzmę oraz wyrozumiałość. Odkąd pracują razem, są sobie bardzo bliscy i chętnie biorą udział w różnych projektach. Nic więc dziwnego, że zdecydowali się wspólnie powalczyć o zwycięstwo w Milionerach.
W 510. odcinku dziennikarze przystąpili do gry o wysoką stawkę. Jakie było ich zdziwienie, gdy już na początku mieli trudności z wytypowaniem prawidłowej odpowiedzi. Pytanie warte tysiąc złotych brzmiało:
Prowadzący Dzień Dobry TVN zgodnie przyznali, że nie znają się na motoryzacji.
Z pewnością wielkie było zaskoczenie publiczności, gdy uczestnicy zdecydowali się skorzystać z pierwszego koła ratunkowego. Osoby zgromadzone w studio nagrań oddały 80% głosów na kosiarkę samojezdną. Marcin jednak nie dał wiary ich odpowiedzi i skorzystał jeszcze z opcji „pół na pół”. Poddenerwowany dziennikarz gotowy był dodatkowo zadzwonić do przyjaciela, jednak zaniechał tego działania.
Ostatecznie Wellman i Prokop dotarli do pytania wartego 125 tysięcy złotych, które brzmiało w następujący sposób:
Z uwagi na to, że oboje mają ogromne poczucie humoru, nie obyło się bez żartów. Udzielając odpowiedzi na to pytanie, zaczęli na głos zastanawiać się nad poprawnością wariantu D.
- Jak to zrobić, że to jest w kształcie sześcianu? - zapytała Dorota.
- Może mają rurę w kształcie sześcianu - odpowiedział jej kolega.
- I produkują tak jak w fabryce - skwitowała 60-latka.
Prowadzący Dzień Dobry TVN polegli na tym pytaniu, jednak nie wyszli ze studia z pustymi rękami. Wspólnymi siłami udało im się wygrać 40 tysięcy złotych, które zasilą konto Fundacji TVN.
Jak Ewa Drzyzga i Michał Kempa wypadli w Milionerach?
Ewa i Michał mieli nieco lepszy początek, choć odpowiedzieli mniej odpowiedzi. Ostatnie pytanie, jakie padło z ust Huberta Urbańskiego było warte 75 tysięcy złotych i brzmiało następująco:
Para długo zastanawiała się, który wariant wybrać, w związku z czym skorzystała z koła ratunkowego pół na pół. Wówczas komputer odrzucił dwie odpowiedzi. Ewa i Michał mieli do wyboru opcję A., czyli wnoszą mu nosze oraz B. pikawa mu stawa. Dziennikarka była przekonana, że to pierwsza z nich jest prawidłowa. Nieco innego zdania był Kempa. Mężczyzna od początku obstawał przy drugim wariancie, podobnie jak jego przyjaciel.
Drzyzga nie chciała ustąpić koledze, ani też skorzystać z ostatniego koła ratunkowego. Była niemalże pewna, że to ona ma rację, co skwitowała w następujący sposób:
Chwilę później Urbański poinformował, że to niepoprawna odpowiedź. Krótko po tym, jak wypowiedział te słowa, w studio nagrań rozległ się krzyk dziennikarki.