Choć jest samotną mamą, nigdy nie narzeka na swój los i dostrzega korzyść z takiego stanu rzeczy.
Dzisiejszy wieczór nie był dla Doroty zbyt udany, o czym przekonali się jej followersi z mediów społecznościowych.
Dorota Gardias przeżywa trudne chwile. Co się stało?
Z relacji Doroty na Instastory dowiadujemy się, że dziś wieczorem jej pies rozchorował się do takiego stopnia, że musiała z nim pojechać do jakiejś całodobowej placówki zdrowia dla zwierząt. W korytarzu nagrała krótką relację. Jej przygnębiona mina wyraźnie wskazuje na to, jak bardzo przeżywa tę sytuację. Również psiak nie wygląda najlepiej. Na poszczególnych ujęciach widać, że jest po prostu wykończony. Taki widok chwyta za serce.
Każdy, kto ma lub miał czworonoga, świetnie wie, co musi dziś przeżywać dziennikarka. Redakcja Jastrząb Post trzyma kciuki za to, aby pupil Doroty szybko doszedł do siebie.
Dorota Gardias próbuje sił w nowej branży
W ostatnim czasie 42-letnia piękność próbuje sił w nowej branży – nagrywa muzykę.
Więcej o jej nowym hobby przeczytacie tutaj.