Dominik z „Warsaw Shore” zdemaskowany! Upozorował własną śmierć, a teraz gęsto się tłumaczy. To dlatego oszukał wszystkich

Nie żyje Dominik Raczkowski, uczestnik 15. edycji programu Warsaw Shore – taka informacja pojawiła się w mediach trzy dni temu. Wszyscy byli w szoku ze względu na wieść o nagłej śmierci 24-latka. Według informacji, które zostały zamieszczone na Instagramie przez przyjaciół mężczyzny, miał on zostać potrącony przez samochód osobowy. W wyniku ciężkich obrażeń trafił na stół operacyjny:

Dominik RaczkowskiDominik Raczkowski
Sebastian
[…] dwukrotnie był reanimowany, uszkodzony kręgosłup, pęknięta czaszka. Lekarze walczą. Operacja trwa. Trzymamy kciuki - przytoczył słowa przyjaciół Plotek.

Ostatecznie lekarze nie zdołali uratować Dominika. Przykra wiadomość została również opublikowana na profilu Warsaw Shore na Instagramie. Wkrótce pojawiły się pewne wątpliwości co do śmierci celebryty. Wszystko przez informację, w której podano szczegóły dotyczące jego pogrzebu. Ostatnie pożegnanie miało odbyć się 23 marca o godzinie 12:30 w Kościele Św. Józefa w Katowicach.

Portal Pomponik zdecydował się na zweryfikowanie tych informacji. Po rozmowie z księdzem dziennikarze otrzymali odpowiedź, że nie mają zaplanowanego pogrzebu Dominika Raczkowskiego. To wywołało lawinę spekulacji dotyczących tego, że mężczyzna sfingował własną śmierć. Pojawiały się głosy, że być może w ten sposób chciał zwiększyć swoje niezbyt imponujące zasięgi, które po programie zaczęły topnieć. Podobnego występku dopuściła się jakiś czas temu Esmeralda Godlewska.

Dominik Raczkowski żyje. Dlaczego sfingował śmierć?

Na redakcyjną skrzynkę (redakcja@jastrzabpost.pl) otrzymaliśmy list, w którym osoba z otoczenia Dominika potwierdziła, że rzeczywiście celebryta żyje:

To prawda, że Dominik żyje. Jego dziadkowie mają sklep w naszej wiosce (Grobniki) i cała wioska jest zbulwersowana, jak można takie coś wymyślić tylko dla sławy w internecie. (...) Chłopak powinien się leczyć. Tak się nie robi, ludzie umierają na raka, w wypadkach, mnóstwo tragedii na świecie, a on zakpił z wszystkich w bezczelny sposób i dalej wstawia na swoim profilu w imieniu rodziny bzdury.

Dziś z samego rana w serwisie YouTube pojawił się film o tytule Daliście się zrobić w c...., którego bohaterem jest Dominik Raczkowski. Mężczyzna rozpoczął od tego, że media zaczęły powielać niesprawdzone informacje:

W przeciągu 12 godzin, po opublikowaniu przeze mnie trzech niczym nie potwierdzonych, niczym nie zweryfikowanych storek z wymyśloną historią, praktycznie cała Polska mnie uśmierciła. Nie mając żadnych dowodów, nie mając artykułów o jakimkolwiek wypadku, nie mając wypowiedzi żadnego z policjantów, nie mając potwierdzenia wypowiedzi żadnego lekarza.

W dalszej części wytłumaczył, że to, co zrobił, było pewną formą eksperymentu społecznego. Chciał tym pokazać, jak media oraz osoby znane manipulują rzeczywistością:

Wzięliście udział w eksperymencie społecznym, który sobie wymyśliłem, aby pokazać wam, jak media, jak influencerzy wami manipulują. Wystarczy smutna storka, zagranie na emocjach, wzbudzenie współczucia i łykacie wszystko jak pelikan. Jak to Wy byście nie pozwalali, byście nie łykali wszystkiego, to influencerzy by tego nie wykorzystywali - skwitował.

Nie wszystkich jednak jego wersja przekonuje. Pod filmem zawrzało. Pojawiły się nieprzychylne komentarze dotyczące tego, że jest nieodpowiedzialnym człowiekiem, który sfinguje własną śmierć w momencie, gdy u naszych sąsiadów ze wschodu trwa rzeź:

  • Kto normalny pozoruje własną śmierć, dlatego aby pokazać ludziom, że wierzą we wszystko, co jest w internecie? I to w taki sposób. Trzeba mieć coś na bani, żeby coś takiego zrobić serio.
  • Wojna w Ukrainie, w której giną ludzie, a ty wymyślasz śmierć? serio?
  • Chłopaku, ale w to nikt nie uwierzył XD zrobiłeś z siebie idiotę dla kilku wyświetleń i próbujesz obrócić kota ogonem, żeby jakoś wyjść z sytuacji, dno dna.

Ponad godzinną wypowiedź Dominika znajdziecie w materiale wideo. Co uważacie o jego pomyśle?

Obrazek
Dominik Raczkowski jednak żyje | fot. YouTube
Obrazek
Dominik Raczkowski jednak żyje | fot. YouTube
Obrazek
Dominik Raczkowski - Warsaw Shore
Obrazek
Nie żyje Dominik Raczkowski z Warsaw Shore
Obrazek
Nie żyje Dominik Raczkowski z Warsaw Shore
Obrazek
Dominik Raczkowski jednak żyje | fot. YouTube
Wybrane dla Ciebie
Marianna Schreiber nagabywana w supermarkecie. Nie wytrzymała: "Po co to robicie?"
Marianna Schreiber nagabywana w supermarkecie. Nie wytrzymała: "Po co to robicie?"
Faustyna Martyniuk PRZERWAŁA MILCZENIE. Przełomowy wywiad żony Daniela w pigułce
Faustyna Martyniuk PRZERWAŁA MILCZENIE. Przełomowy wywiad żony Daniela w pigułce
Katarzyna Cichopek kupiła sobie nowe auto. Pochwaliła się "cackiem" na Instagramie
Katarzyna Cichopek kupiła sobie nowe auto. Pochwaliła się "cackiem" na Instagramie
Daniel Martyniuk rozprawia o polityce w sondzie ulicznej. Wybuchł śmiechem przy trudnych pytaniach
Daniel Martyniuk rozprawia o polityce w sondzie ulicznej. Wybuchł śmiechem przy trudnych pytaniach
Roznegliżowana Magdalena Narożna nagrała swój poranek. Nie szczędziła fanom intymnych widoków [ZDJĘCIA]
Roznegliżowana Magdalena Narożna nagrała swój poranek. Nie szczędziła fanom intymnych widoków [ZDJĘCIA]
Doda po całości zjechała polskie gwiazdy. Poszło o zwierzęta: "Nie zasługujecie na MIŁOŚĆ fanów"
Doda po całości zjechała polskie gwiazdy. Poszło o zwierzęta: "Nie zasługujecie na MIŁOŚĆ fanów"
Daniel Martyniuk publicznie odpowiedział żonie. Enigmatyczne słowa: "To wszystko się musi SKOŃCZYĆ"
Daniel Martyniuk publicznie odpowiedział żonie. Enigmatyczne słowa: "To wszystko się musi SKOŃCZYĆ"
Mąż Roksany Węgiel schudł 40 kilogramów. Teraz wyznał, jak tego dokonał
Mąż Roksany Węgiel schudł 40 kilogramów. Teraz wyznał, jak tego dokonał
Julia Wieniawa nieźle rozkręciła się w kwestii "nocowanki". Padły słowa o SAUNIE
Julia Wieniawa nieźle rozkręciła się w kwestii "nocowanki". Padły słowa o SAUNIE
Ciotka Daniela Martyniuka znienacka zabrała głos. Dosadne słowa
Ciotka Daniela Martyniuka znienacka zabrała głos. Dosadne słowa
Filmowy syn pożegnał Catherine O'Harę. "Do zobaczenia później"
Filmowy syn pożegnał Catherine O'Harę. "Do zobaczenia później"
Nie żyje Catherine O’Hara. Gwiazda "Kevina samego w domu" odeszła w wieku 71 lat
Nie żyje Catherine O’Hara. Gwiazda "Kevina samego w domu" odeszła w wieku 71 lat
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯