Do zajścia doszło w 2013 roku na jednym z warszawskich osiedli. Doda z przyjaciółką podobno zakłócały ciszę nocną, a mieszkańcy wezwali policję. Funkcjonariusze mieli zostać zaatakowani, bo nie pokazali legitymacji i panie nie były pewne, z kim mają do czynienia.
Na rozprawie sądowej Doda usłyszała zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza na służbie. Grozi za to grzywna lub trzy lata pozbawienia wolności.
Co za bad girl...