Mimo, ze przechodzi teraz trochę kłopotów, Kim jest tak podekscytowana przyjściem na świat najmłodszej w kanie Kardashianów, ze nie wytrzymała i wyprawiła sama sobie baby shower! I to oczywiście nie byle jaki, tylko jak to u Kim - na bogato! Celebrytka poszła w modę na Azję - wszędzie rozstawione były drzewka kwitnącej wiśni. Drewniane stoły w przeszklonej sali udekorowane były liliowymi kwiatkami i zastawione świecami. Wszystko było w kolorach bieli, różu i fioletu, co jak twierdzą amerykańskie media ma zdradzać płeć Specjalne światła podświetlały dekoracje, a cała imprezka odbywała się pod hasłem "Tea for three", czyli "Herbatka dla trójki", ale też "Herbatka dla trzeciego/trzeciej".
Spotkanie było kameralne, a celebrytka zaprosiła na nie głównie rodzinę i najbliższe przyjaciółki.
Podoba Wam się baby shower pod znakiem kwitnącej wiśni?