Caroline Derpieński w "Damach i wieśniaczkach"
Modelka przyjechała do programu jako dama, która ma sprawdzić się w roli wieśniaczki. Jeszcze zanim dotarła na miejsce, spotkała ją masa rozczarowań. Problemy zaczęły się już na dworcu, później nie spodobał jej się pokój, a praca w restauracji okazała się nie taka łatwa, jak można było przypuszczać.
Caroline Derpieński w "Damach i wieśniaczkach" wywoziła gnój w satynie
Następnego ranka czekały na nią kolejne zadania. Jednym z nich było posprzątanie obory. Modelka nie chciała tracić czasu i od razu ruszyła do chlewu dla zwierząt. Tam musiała załadować gnój na taczkę, a następnie wywieźć zawartość w specjalne miejsce.
W czasie wykonywania zadania miała na sobie to, w czym spała, czyli różową satynową piżamę i szlafrok w tym samym kolorze.
Po wszystkim Derpieński zwróciła się do domowniczek.
Na sam koniec influencerka zauważyła, że to rzeczywiście trudne zadania.
Oglądaliście ostatni odcinek programu?