Mandaryna żyje z chorobą. Musiała podporządkować jej dietę

Mandaryna choruje na cukrzycę Mandaryna choruje na cukrzycę
Źródło zdjęć: © KAPIF | KAPIF.pl

Mandaryna z cukrzycą żyje już od ponad 20 lat. Chorobę zdiagnozowano u niej w 2003 roku i od tamtej pory musiała ułożyć na nowo codzienność, w tym sposób odżywiania. Jak sama przyznaje, z czasem wypracowała kompromisy, choć jedna pokusa wciąż wraca regularnie. Zdradziła, na jaką dietę się zdecydowała.

Mandaryna ponownie jest na językach mediów po tym, jak Michał Wiśniewski ogłosił, że znowu są parą. Ważnym elementem jej historii jest choroba, o której mówi otwarcie od lat. Diagnozę usłyszała w 2003 roku, gdy była w ciąży ze swoim drugim dzieckiem, córką Fabienne. To wtedy dowiedziała się, że zmaga się z cukrzycą, co wymusiło duże zmiany w życiu.


WIDEO
Michał Wiśniewski o ikonicznym występie Mandaryny w Sopocie. "Mandaryna jest ikoną. Każdy kto to neguje, jest idiotą"

Mandaryna opowiedziała o swojej diecie. Dyktuje ją cukrzyca

Marta Wiśniewska wielokrotnie podkreślała, że nie zamierza udawać, iż temat jej nie dotyczy. W rozmowie z Plejadą opowiadała, że w pewnym momencie przestała traktować cukrzycę jak coś, z czym da się "wygrać" siłą woli — zamiast tego zaczęła funkcjonować według zasad, które narzuca choroba, szukając własnej równowagi. Jak ujęła to wprost: "Nie walczę z nią, bo raczej bym przegrała, a nie lubię przegrywać". Te zasady dotyczą również jedzenia. Choć przy cukrzycy słodycze powinny być ograniczane, Mandaryna przyznawała, że to jej najsłabszy punkt i że nie potrafi całkowicie z nich zrezygnować.

Mandaryna o swojej kulinarnej słabości

W wywiadzie mówiła, że zagląda do kuchennej szafki ze słodkościami, choć ma świadomość, że je ich za dużo. Zaznaczała przy tym, że nie podchodzi do tego beztrosko — tłumaczyła, że dostosowuje insulinę do tego, co zje, zamiast pozwalać sobie na wszystko bez żadnych konsekwencji.

Nie mogę jeść tyle słodyczy, ile bym chciała. Mam oczywiście szafkę w kuchni, jak każdy chyba, do której zaglądam z zamkniętymi oczami, żeby nie mieć zbyt dużych wyrzutów sumienia. (...) Wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że na pewno jem tych słodyczy za dużo. Nie umiem się powstrzymać. Jestem w tym beznadziejna. Staram się. No ale na pewno dostosowuję do tego insulinę, a nie, że sobie tak folguję bezkarnie – tłumaczyła piosenkarka.
Marta Wiśniewska
Marta Wiśniewska © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE