Grażyna Szapołowska zaliczyła wpadkę na Festiwalu Filmowym w Cannes [WIDEO]
Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes to najważniejsze święto filmowe w Europie. Do Francji przybywa wiele gwiazd i dziennikarzy z całego świata. Na czerwonym dywanie nie brakowało też nigdy polskich akcentów.
W latach 90. Grażyna Szapołowska trzykrotnie pojawiła się w Cannes. Aktorka zdradziła nam, jak wygląda to wydarzenie od kulis.
Są czerwone dywany, więc można się ładnie ubrać, można poznać aktorów z różnych krajów, można się zaprezentować reżyserom, można wypić dobrego szampana i jak się wygra to jest się zapraszanym na wspaniałe kolacje. Jak się nie wygrywa to się kończy w barze gdzieś na plaży, ale jest fajna, wesoła atmosfera - powiedziała
Podczas kolacji z okazji 20-lecia współpracy L'Oreal Paris z Festiwalem Filmowym w Cannes, gwiazda przyznała nam się także do modowej wpadki, jaką zaliczyła podczas swojej pierwszej wizyty na wydarzeniu.
Pierwszy mój wyjazd to był taki za Żelaznej kurtyny. Patrzono na nas, jak na dziewczyny ze Wschodu, z Rosji. Pamiętam, że miałam czarną sukienkę i czerwone korale przepiękne, które mi pożyczyła koleżanka. Potem się dowiedziałam, że czerwone korale na wieczór się nie zakłada, tylko raczej na dzień. Wtedy byłam nieopierzoną jeszcze taką młodą osobą. Po prostu te czerwone korale wydawały mi się bardzo piękne - wyznała
Grażyna Szapołowska zdradziła nam także, czy lubi emanować nagością na czerwonych dywanach. Zobaczcie nasze wideo.