Britney długo nie czekała z odpowiedzią. Wrzuciła na Twitter kolaż z czterech zdjęć z wystawionym językiem i palcami ułożonymi w kształt litery "L". Całą sytuację skomentowała popularną frazą z filmu Aniołki Charliego:
To by było na tyle w temacie śmierci Britney Spears. A co gwiazda porabiała w święta? Gdy fani zalewali się łzami nasza najukochańsza wokalistka spędzała długą noc razem ze swoim super seksi przyjacielem (a może już partnerem?) Samem Aghari z klipu Slumber party.