Macron zdecydowała się na ciemne, wąskie spodnie i obszerną marynarkę, która nieco zniekształciła jej nienaganną sylwetkę - trudno ją jednak skrytykować, bo pasiasty materiał w połączeniu z nasyconym fioletem i szarymi ramionami robi świetne wrażenie i jest niezwykle elegancki. Pod marynarkę wybrała klasyczną, białą koszulę z wysokim kołnierzykiem. Swój piątkowy look Brigitte uzupełniła czarnymi, błyszczącymi butami. Rozpuszczone włosy jak zwykle świetnie ułożone rozjaśniały nieco utrzymany w dość ponurych odcieniach komplet, a intensywny makijaż nie odwracał uwagi od dużych oczu i ładnie wykrojonych ust Pierwszej Damy.
Jak wam się podoba? Wolicie ją w sukienkach czy takie stylizacje lepiej pasują do jej charakteru?