Macron wybrała czarną mini wyszywaną cekinami. Pół-transparentny materiał na dekolcie i ramionach dodawał jej nieco zadziorności, a długość kreacji gwarantowała, że smukłe nogi Pierwszej Damy prezentowały się naprawdę doskonale. Do sukienki Brigitte założyła czarne szpilki ze srebrnymi czubkami. Nie da się również ukryć, że Francuzka miała na sobie sporo biżuterii, w tym masywną obręcz na prawej ręce i srebrne kolczyki.
Choć stylizacja sprawia wrażenie bardziej wieczorowej, niż przeznaczonej na popołudniowy obiad, żona prezydenta Francji prezentowała się w niej naprawdę dobrze. Wyglądała w niej szczuplutko i młodo, dowodząc, że czarny służy kobiecie w każdym wieku.
A wam jak się podoba?