Brigitte pojawiła się w towarzystwie męża na spotkaniu z kanclerzem Austrii, Christianem Kernem i jego małżonką Eveline Steinberger-Kern. Pierwsza Dama postawiła na soczyste, wakacyjne kolory i wybrała czerwoną sukienkę przed kolano zapinaną na suwak. Kreacja podkreśliła jej szczupłą sylwetkę, odsłoniła również chudziutkie nogi. Wszystko wskazuje na to, że Macron zrzuciła kilka kilogramów, bo tak smukłych nóg nie miała jeszcze nigdy dotąd. Do swojej stylizacji dobrała okulary przeciwsłoneczne, nieodzowne podczas spaceru, na który się wybrali i wygodne szpilki ze szpicem. Torebka przewieszona przez ramię ładnie domykała całość.
Jak wam się wydaje, czy Pierwsza Dama Francji jest już zbyt chuda? Czy wręcz przeciwnie, nigdy nie wyglądała lepiej? My jesteśmy pewni jednego - takie stylizacje bardzo jej pasują.