Dzisiaj okazało się, że na żadne powroty nie ma szans. W całkiem dobrym humorze, lekko opalony i zdecydowanie nie w rozpaczy, Brad Pitt pojawił się w swoim starym domu. Bez większych rozterek pakował do auta pamiątki z podróży, dekoracje i obrazy. Kilka dni wcześniej z willi zabrano nawet specjalnie zaprojektowany przez Brada kominek!
Brad nie spakował gadżetów Anegliny, zabrał wyjątkowo cenne pamiątki ze wspólnych podróży i prezenty od byłej żony. Aktor jest kolekcjonerem antyków i miłośnikiem architektury i designu, kiedyś na aukcji antyków we Włoszech wydał 33 miliony dolarów!
Bardzo dobrze Brad, trzeba zamykać skończone rozdziały w życiu i z optymizmem i nadzieją patrzeć w przyszłość.