W ostatnich tygodniach stan zdrowia Bonnie Tyler budził duże zaniepokojenie.
Ksiądz upomina uczestnika pogrzebu Bożeny Dykiel
Z czym mierzyła się Bonnie Tyler?
W maju piosenkarka została nagle przewieziona do szpitala w Faro po pęknięciu jelita, a lekarze zdecydowali o natychmiastowym zabiegu. Od tamtej pory informacje o jej kondycji wskazywały na bardzo poważny przebieg leczenia i długą rekonwalescencję.
Fani do końca wierzyli w jej powrót do zdrowia
Ze względu na ciężki stan zdrowia odwoływano i przekładano najbliższe występy wokalistki. Tyler przebywała na oddziale intensywnej terapii w portugalskim szpitalu, a lekarze liczyli na poprawę, jednocześnie podkreślając, że organizm regeneruje się wyjątkowo wolno i powrót do pełni sił może potrwać nawet kilka miesięcy. Bliscy towarzyszyli jej i wspierali ją do końca.
Choć wydawało się, że wszystko idzie ku lepszemu, to rodzina podkreśliła w oświadczeniu dla mediów, że jej stan wciąż był bardzo poważny. Z tego powodu odwołano lub przeniesiono nadchodzące koncerty. Dziś niestety już wiemy, że te się nie odbędą i "Total Eclipse of the Heart" więcej nie wybrzmi na żywo z jej ust.