Beata Tyszkiewicz i jej skromne święta

Gwiazda zapewnia, że nikt jej nie wyręcza w przygotowaniach

Beata Tyszkiewicz
Fotografia: AKPAFotografia: AKPA
Żyję jak tysiące kobiet. Nie mam pokojówek, kamerdynera czy kucharki. Sama robię zakupy, gotuję i niechętnie, ale sprzątam. Pracuję zawodowo i wypełniam rodzinne obowiązki. I na mnie leży obowiązek przygotowania świąt - tłumaczy Beata Tyszkiewicz w rozmowie z ''Super Expressem''.

Wbrew przypuszczeniom, Beata Tyszkiewicz nie organizuje świąt z przepychem. W domu ma być czysto, a na stole smacznie. Arystokratka zapewnia, że nie lubi przesady.

Obca jest mi tradycja obchodzenia świąt polegająca na spędzaniu ich za ponad miarę suto zastawionym stołem. Na przykład rażą mnie święconki, w których do kosza wkłada się kilogramy wędlin, ciast i kopy jajek - dodała aktorka.
Beata Tyszkiewicz
Wręczenie nagród "Gracji"
Fotografia: AKPA
Fotografia: AKPA
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!