Jarek poszedł po rozum do głowy i zaczął żałować, że odszedł od Beaty. Teraz podkreśla, że nie wyobraża sobie bez niej życia.Powtarza kolegom z Nowej TV, że nie radzi sobie z rozstaniem, że jest mu ciężko, tęskni i łudzi się, że jeszcze uda mu się odzyskać względy Beaty. Powtarza, że tak naprawdę wcale nie chciał się rozstać, a po prostu w ciężkich dla siebie chwilach znika. Chciał do niej wrócić – zdradza źródło Super Expressu
Niestety, mimo tego, że Kret stara się jak może by Tadla raczyła go zauważyć - broniąc jej dobrego imienia wdał się nawet w sprzeczkę w social mediach:
Beata wygrała dzięki wrodzonemu wdziękowi, pasji i tytanicznej wręcz pracy - napisał oburzony, odpowiadając na jeden z niepochlebnych komentarzy
Na jego nieszczęście, dziennikarka również poszła po rozum do głowy. Wybiła sobie z niej wszelkie myśli o powrocie do niesfornego partnera. Jak donosi magazyn Party, opcja powrotu do związku, który został zakończony w tak podły sposób, nie wchodzi w grę:
Beata nie dopuszcza takiej możliwości. Zbyt dużo przez niego wycierpiała - kwitują krótko jej znajomi
Podjęła doskonałą decyzję, czy może niekoniecznie?