Awantura na ekranie? Beata Tadla jest tak cięta na Jarosława Kreta, że Nowa TV musiała podjąć radykalne kroki!
Awantura na ekranie? Beata Tadla jest tak cięta na Jarosława Kreta, że Nowa TV musiała podjąć radykalne kroki!
Rozstaniem Beaty Tadli i Jarosława Kreta przez długie miesiące żyła cała Polska. Pogodynek zachował się skandalicznie, porzucając dziennikarkę na oczach całego kraju - zrobił to w tak okrutny sposób, że gdy wziął udział w Tańcu z Gwiazdami, widzowie wyeliminowali go od razu. Widząc co jego zachowanie zrobiło z jego życiem zawodowym, próbował to wszystko odkręcić, ale było już za późno.
Beata Tadla Jarosław Kret
Elwira Szczepańska
Udostępnij
Tadla żyje teraz pełnią życia, a na Kreta jest tak cięta, że władze Nowa TV musiały zmienić formę zapowiadania pogody po wiadomościach. Zrezygnowano z rozmów pomiędzy Beatą i jej byłym, choć gdy na antenie są inni dziennikarze, krótkie pogaduszki nadal są kręcone.
W wydaniach "24 godzin" w Nowa TV, które współprowadzi Beata Tadla, zrezygnowano z krótkich rozmów z Jarosławem Kretem, zapowiadających prognozę pogody. To reakcja na niechęć okazywaną Kretowi w programie przez Tadlę - wyjawiają Wirtualne Media
W rozmowach ciągle nawiązuje do Beaty. Myśli o niej, nawet w podróży. W Batumi wzruszyła go rzeźba Ali i Nino, którzy kochali się, a nie mogli być razem. Skojarzyło mu się to z Beatą. Chce być z nią i jest pewien, że on też nie jest jej obojętny – wyjawił magazyn Świat i Ludzie
To zresztą żadna nowość. Kret już kilka miesięcy temu żalił się, że bez Beaty nie wyobraża sobie dalszego życia, rozstanie jest ciężkie, a on bardzo za nią tęskni i chciałby znów dostać szansę:
Jarek poszedł po rozum do głowy i zaczął żałować, że odszedł od Beaty. Teraz podkreśla, że nie wyobraża sobie bez niej życia.Powtarza kolegom z Nowej TV, że nie radzi sobie z rozstaniem, że jest mu ciężko, tęskni i łudzi się, że jeszcze uda mu się odzyskać względy Beaty. Powtarza, że tak naprawdę wcale nie chciał się rozstać, a po prostu w ciężkich dla siebie chwilach znika. Chciał do niej wrócić – zdradza źródło Super Expressu
Beata ma na szczęście wystarczająco rozsądku, by go ignorować. Teraz, gdy nie będą musieli widywać się w pracy, będzie jej jeszcze łatwiej wyrzucić go z pamięci.