Syn Beaty Tadli nie da sobie w kaszę dmuchać! W obronie matki zamienia się w prawdziwego samca alfa!
Syn Beaty Tadli nie da sobie w kaszę dmuchać! W obronie matki zamienia się w prawdziwego samca alfa!
Beata Tadla może być dumna ze swojego syna, choć jego charakter sprawił, że gdy była w związku z Jarosławem Kretem nie dogadywali się najlepiej. Wszystko dlatego, że Janek i pogodynek niespecjalnie za sobą przepadali. Nic więc dziwnego, że gdy ich związek wreszcie się zakończył - niezbyt elegancko, niezbyt męsko, zbyt żenująco - nastoletnia pociecha dziennikarki była wniebowzięta. Jej syn uważał, że Jarosław wcale nie zasługiwał na taką kobietę jak Tadla i od początku dawał to do zrozumienia.
Beata Tadla syn
Elwira Szczepańska
Udostępnij
Jak donosi Na Żywo, dziennikarka miała nawet wyrzuty sumienia, że zamiast skoncentrować się na synu, pięć lat zmarnowała na Kreta:
Janek dawno stracił zaufanie do partnera matki. Uważał, że Kret nie traktuje jej tak dobrze, jak na to zasługuje. Stawał w jej obronie i próbował rozmawiać z "przyszywanym ojczymem". To tylko zaogniało sytuację. W końcu Janek ostrzegł partnera matki, że jeśli ją skrzywdzi, będzie miał z nim do czynienia. Doszło do tego, że pogodynek kazał Beacie wybierać: "albo syn, albo ja". Zrozumiała, że syn miał rację, ostrzegając ją przed Jarosławem. Już wie, że to Janek jest mężczyzną jej życia
Od kiedy pogodynek postanowił porzucić Beatę, jej kontakty z synem znacznie się ociepliły. Wspiera ją w każdym odcinku Tańca z Gwiazdami, pozuje do zdjęć i mówi o matce w samych superlatywach. Nie da się również nie zauważyć, że wyrósł na naprawdę przystojnego chłopaka. Tadla wyjawiła również, że jest bardzo przedsiębiorczy!
To wspaniałe dziecko i mądry człowiek. Pracuje dorywczo, dorabia, ucząc dzieci języka angielskiego. Mówi też biegle po rosyjsku - zdradziła Na Żywo
Myślicie, że jest szansa, że pójdzie w ślady mamy i zacznie karierę w show-biznesie?
Bez wątpienia odnalazłby się w świetle reflektorów!
[1/10] Beata Tadla z synem Janem podczas Tańca z Gwiazdami