Nigdy nie byłam fanką broszek. Jak prawie każda kobieta jakieś miałam, ale nie był to gadżet, który specjalnie lubiłam. Pomysł narodził się w kampanii wyborczej. - zdradziła jakiś czas temu w "Fakcie"
Okazuje się, że polityk ma też słabość do... torebek! Beata Szydło stawia w tej kwestii na klasykę i elegancję. Ostatnio zaprezentowała się z torebką marki Kazar. Za te skórzane, czarne cudo ze złotymi klamrami należy zapłacić 800 zł.
Jak wam się podoba torebka? Chcielibyście taką mieć?