Gazeta twierdzi, że Kozidrak i Pietras mają kryzys od kilku lat. Jednym z dowodów w tej sprawie jest fakt, że... piosenki na ostatnią płytę Beaty i Bajmu wyprodukował po raz pierwszy ktoś inny niż Andrzej Pietras. Ciężko uwierzyć, że tak błaha sytuacja miałaby przyczynić się do rozpadu najpopularniejszego polskiego małżeństwa.
Party sugeruje też, że Beacie Kozidrak zależy na wyciszeniu plotek ze względu na dobry wizerunek. Gwiazda podobno nie chciałaby też, aby obecna sytuacja podważyła jej wyznania sprzed lat, kiedy to w wywiadach rozpływała się nad Andrzejem Pietrasem.
Cały czas mamy nadzieję, że to wyssane z palca plotki. Czekamy na oficjalny komentarz Beaty, Andrzeja albo osób odpowiadających za kontakt z mediami.